piszę ten wiersz ołówkiem z Ikei
bezpośrednio na stole pod designerską lampą
ołówek ślizga się po lakierowanym blacie
a jakiś pan szarpie za łokieć
więc wiersz nabiera zaskakujących znaczeń
jestem zdolny
włożyć wiele wysiłku w debiut
uskrzydla mnie estetyczne wzornictwo
nakład choć kameralny
to przynajmniej w ręcznie wykonanej oprawie
rozejdzie się w mig
a krytycy cóż
pewnie będą srodzy
napuszeni w cudacznych kapotach
zanudzą czytelnika przydługim wstępem
i pewnie nawet nie dostanę
egzemplarza autorskiego
fani już mnie prowadzą na jakieś spotkanie
trochę natarczywi
z kokieteryjnym uśmiechem
godząc się na autografy
pozuję do pierwszych zdjęć
lecz myślami przechodzę śmiało
do drugiego obiegu
urzeczony delikatną materią bibuły
- tak, wenę trzeba łapać nawet i w kawałek bibuły ;> kapryśna i płocha to uwodzicielka ;)) Dobrego Pietrek
zgłoś
Dobrego Robercie ;)
zgłoś
...kto z nas by tak nie chciał? :>
zgłoś
świetny, figlarny wiersz, wyobraziłam sobie scenkę zabawną ale jedynie dla Ciebie:) kupuję ten stół:)
zgłoś
Owoc zakazany smakuje najlepiej nawet gdy macza w tym palce IKEA;)))
zgłoś