skrępowani chowają rodziców
wraz z serwetką serwantką rosołkiem
miękko w całunie podmiotów i wyrzeczeń
w cieniu fotografii
czasem przynoszą wiązankę
chwilę mamrocząc do siebie
żeby lampka nie zgasła
trudno być martwym ojcem
używając żywego języka
człowiek ciągle się gryzie
Pięknie, boleśnie, niejednoznacznie
zgłoś
dziękuję Presumpcjo :)
zgłoś
jeżeli odchodzą rodzice, odchodzi cząstka nas, jednocześnie stajemy się- niestety- sierotami...
zgłoś
bardzo (zabieram)
zgłoś
Znowu tu jestem i odczuwam podobne emocje jak wtedy.
zgłoś