8 kwietnia 2013

poezja

Pietrek
Pietrek

we śnie topielca wszyscy oddychają wodą



płacimy chętnie i słono
za niezbędne towary

lecz niczego więcej nie da się już upchnąć
w minimalistycznych wnętrzach

więc patrzymy z wysokości balkonów
na lśniące osiemnastokołowce
o łbach wściekłych byków

jak pędzą wprost z fabryk na wysypiska
pustynie pustyń gdzie nawet ptaki
wyzdychały z głodu mimo skrzydeł

zwolnieni z obowiązku zasypywania latryn
i przymierzania wieczorowych kreacji
nadzy patrzymy z balkonów na zachód

nadzy
aż do kości

blue eye
8 kwietnia 2013 o 15:44

czyta się :)

zgłoś

Jaro
10 kwietnia 2013 o 08:48

właśnie i niegłupie:)

zgłoś

Ustinja21
11 maja 2013 o 09:45

Klimatyczny. Nravitsja.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się