3 maja 2012

poezja

Pietrek
Pietrek

aluwialność

czas jaźni fala stojąca
pstra mozaika
psoci

więc eroduję w nieznane
dni jak dni
noce dla wytrwałych

lata rozpoznaję po bukietach wina
moje drzewa rosną we mnie i wraz ze mną
na szerokość pleców schronienie

od deszczu wichury
łakomstwa tłustej ziemi

suchych szelestów

gdy tyka jednostajnie
migrujący piach

Wieśniak M
3 maja 2012 o 08:36

cholera...bardzo mi się podoba Twój wiersz- (ta cholera z zazdrości)- pozdrawiam:))

zgłoś

Ania Ostrowska
3 maja 2012 o 10:10

bardzo na tak :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się