moje nogi stoją obok
gotowe na rozkazy
ze złotą rybką
rozumiemy się
bez słów
obracam w dłoniach
klepsydrę jak kalejdoskop
by zająć czymś czas
moje nogi stoją obok
gotowe na rozkazy
ze złotą rybką
rozumiemy się
bez słów
obracam w dłoniach
klepsydrę jak kalejdoskop
by zająć czymś czas
Ciekawa gra słów w końcówce :D
zgłoś
lubię takie zabawy życiem ;) pozdrawiam Pietrek
zgłoś
a moja klepsydra nie tyka; na za pięć dwunasta; i sam już nie wiem..
zgłoś
obracam w dłoniach klepsydrę by zająć czymś czas - fajne
zgłoś
tytuł świetny, treść- spartolona zupełnie, miałka, rozpływa się jak topniejące lody, jest o niczym, ot, taka lukrowana masa, wypełniacz. Do bardzo dobrego tytułu przyrósł, jak kleszcz, niedobry wiersz...
zgłoś
Lubię Twój minimalizm :)
zgłoś