17 sierpnia 2013

poezja

Pietrek
Pietrek

partenogeneza

mama biła mnie drucianym
wieszakiem do ubrań
później płakaliśmy razem
 
wujkowie przychodzili chwytać
mamę za krocze płakała wtedy 
 
zawsze sama
 
wszyscy oni powysychali jak owady
pozostawiając puste skorupki
w nieodkurzanych zakamarkach
 
pod łóżkiem
 
stała butelka na siku bo łazienkę
mieliśmy w odległej galaktyce
a jak tu w pojedynkę pokonać
galaktyczny mrok i chłód
 
nie pisałem o tym ojcu
tylko zbierałem widokówki
z madrytów warszaw rzymów
 
po szkole przynosiłem do domu
zapchlone szczeniaki karmiłem je
przypaloną kaszą i biłem wieszakiem
jeśli nie jadły
 
później płakaliśmy razem
 

 

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
17 sierpnia 2013 o 10:40

czytam bez tego: "- mamo, mamo! - ciii, już dobrze, to był tylko sen we śnie ", jest w nim coś, co nie pozwala na swobodny przepływ myśli, trzyma tu i teraz.

zgłoś

guccilittlepiggy
17 sierpnia 2013 o 11:28

sam nie wiem. punkt wyjścia jest dobry. zastosowanie klamry logiczne (ale zdecydowanie bez kursywy). jednakże to, co pomiędzy rozjeżdża się trochę. kilka niepotrzebnych dopowiedzeń (vide: by chwalić się w klasie) kilka szczegółów za dużo - bo sprawia wrażenie epatowania, hmm, określonymi emocjami. nawet jeśli zaakceptujemy specyfikę zastosowanego podmiotu lirycznego. jednak w tego typu liryce najbardziej walą po głowie niedopowiedzenia. taki plus/minus jak dla mnie

zgłoś

issa
17 sierpnia 2013 o 14:12

gdyby to było moje, może zastanawiałabym się nad wycięciem "by chwalić się w klasie" i "- mamo, mamo! / - ciii, już dobrze, to był tylko sen // we śnie". No ale, rzecz jasna, nie jest moje :) pozdrawiam, Pietrek

zgłoś

Pietrek
17 sierpnia 2013 o 17:22

zastanawiam się, zastanawiam Isso :), jakoś tak jest, że łatwiej mi złapać perspektywę, jak tekst już "wisi"

zgłoś

issa
18 sierpnia 2013 o 00:59

:) yhm, chyba wiem, o czym mówisz

zgłoś

Leszek Sobeczko
17 sierpnia 2013 o 14:47

uwagę "o tym" znasz z 8smego; innych uwag nie mam - pozdrawiam :)

zgłoś

fdds
17 sierpnia 2013 o 15:43

http://www.youtube.com/watch?v=H3xh6Fob3cU

zgłoś

gabrysia cabaj
17 sierpnia 2013 o 18:09

dałam punkt, ale z nadzieją, że Pietrek wróci za jakiś czas i uporządkuje wiersz (może zmiana wersyfikacji, może wycięcie kilku słów: później, potem, później...)

zgłoś

Pietrek
17 sierpnia 2013 o 18:25

póki co tyle "odchudzania" dzięki za uwagi :)

zgłoś

Bartek Wrona
18 sierpnia 2013 o 21:27

o, niezły zaczątek, naprawdę. mam podobny styl, lubię poruszać podobną tematykę, więc wiersz - co tu dużo mówić - jest mi bliski. niemniej jednak mam wrażenie, że rozjeżdża się gdzieś w środku, jakby go ukrócić, ewentualnie inaczej zwersyfikować, żeby nie był taki rwany - byłoby znacznie lepiej. no i pozbyłabym się fikołków językowych - mamę płaczącą potem (a jeśli Autorowi chodziło o pot - cóż, nie tędy droga ;), można też skrócić o głowę niektóre zaimki (nie pisałem o tym ojcu - o którym? :). pzdr, P.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się