11 november 2011

zakazane piosenki: autoportret z mydlarką

Ta kobieta była naprawdę słodka *




radio sopranem prosi na ciasteczka
czy mnie jeszcze
pamiętasz
z czego żydzi
robili pesachową macę
zanim pojawił się max
otto von stierlitz
i zaprzestano produkcji mydła

chodź
obejrzymy jakiś serial
najlepiej komedię albo coś
o seryjnych mordercach
zapomnisz
siedemnaście mgnień ciąży

przez matkę byłaś przeklęta
a ja cię nauczę pleść
trzy po trzy
i sznurek będzie mocny
a ty mi zdradzisz właściwą proporcję
cudów świata siedem kilogramów sody
kaustycznej na jedno ciało tłuste i białe
pachnące
od wody kolońskiej

siekiera nożyce piłka tasak
ty ćwiartujesz ja okraszam
siekiera nożyczki tasak nóż
i do formy wlewam już

dodaj więcej barwnika
jesteśmy gotowi na wszystko
niech białe trumny się przyśnią
by drutów z gorsetu nie łykać









* Leonarda Cianciulli ("Wiedźma z Coreggio")


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 22 | rating: 0/22 | report | add to favorite

Comments:

P,  

i mam ten sam dylemat - czy nie za dużo tropów w całości.

report |

Jarosław Jabrzemski,  

Za dużo bez znajomości biografii Leonardy.

report |

oczy jak pustynia,  

nie będę się wymądrzać, że wszystko rozumiem, piękne i w ogóle, ale czytam po raz wtóry i śpiewam na przemian. ciekawe obrazy i skórka gęsia;-) (bez mydła)

report |

Jarosław Jabrzemski,  

Dziękuję za wnikliwą lekturę - Ciebie nie przerobię na mydło.

report |

Magdala,  

fakt. ciut za dużo. :)

report |

Jarosław Jabrzemski,  

http://nasygnale.pl/kat,1025343,title,Cwiartowala-zwloki-i-robila-z-nich-mydlo-Historia-Wiedzmy-z-Coreggio,wid,13790380,wiadomosc.html?ticaid=6d5d6

report |

Ania Ostrowska,  

porusza, zaciekawia i wymaga :) więcej od tekstu nie oczekuję

report |

ezo**,  

bardzo. i te siedemnaście mgnień ciąży i wszystko inne...

report |

byłem...,  

nawet jeśli wiedza nie pozwala mi zrozumieć do końca wszystkiego to wiersz wciąga i myślę będę tu wracał....

report |

Kasiaballou vel Taki Tytoń,  

Zakołowane, ale dałam radę ;)

report |

An - Anna Awsiukiewicz,  

Mocne - faktycznie gęsia skórka:)

report |

Teresa Tomys,  

Porusza, bo tyle w nim prawdziwych stwierdzeń. Tylko człowiek człowiekowi tak może. Pozdrawiam

report |

Alutka P,  

zapraszam na ciasteczka ;)

report |

Jarosław Jabrzemski,  

Dziękuję! Przepraszam za korektę - zakładam, że teraz jest lepiej. Najserdeczniej pozdrawiam Czytelników.

report |

Szel,  

nie tylko mydlo robili Jarku:(

report |

issa,  

Heh, mocuję się z sobą, by się w końcu dowiedzieć od siebie, co myślę o Twoim cyklu:) Ma posmak tego rodzaju sensacji, za jaką nie przepadam: monstrualna osobliwość dostaje sprawne medium i publiczność, która wykrzykuje: ach, tak, tak, to takie potworne, takie prawdziwie piękne i takie głębokie. Podczas gdy okrucieństwo jest wg mnie ostatnim zjawiskiem, które zasługuje na wpuszczanie w nie energii, uwagi, czasu i mądrości. Ostatecznie, cokolwiek się o nim powie, ono okazuje się przede wszystkim asensem - nie ma tłumaczenia i zmierza w nic. A kiedy się zgłębia okrucieństwo, choćby i w dobrych intencjach, dokarmia się je i dostarcza mu przede wszystkim gapiów i myślących fascynatów, którzy skłonni przyznać, że w asensie jest sporo do szukania: ilu widzów gotowych przysiąc, że "Piła" jest etycznie frapująca? No ale że to tylko jeden z punktów widzenia, wrócę z innymi. Dobrego, Jar:)

report |

issa,  

Najintensywniej ze wszystkiego obchodziło mnie chyba życie jako spotkanie. Szukanie przejść, kojarzeń – połączeń, które z jak największym prawdopodobieństwem, realnie, a nie życzeniowo zwielokrotniają przestrzenie i czas. Choćby odległość przekonywała o niemożliwym, jest bliskie, mimo zasłon, uwidzialnia się istniejąca, a omijana więź. I ten punkt obserwacyjny pozwala doceniać Twój cykl: myśl i stylistykę, kiedy z bystrością łączą zjawiska, jakie u wielu pozostają oddzielone; wśród nich autoportret w podtytułach dla mnie uwiarygodnia "Zakazane piosenki" – "Ja", nie żaden "On", "Ja", nie jacyś "Oni".

report |

issa,  

Zaczął mi jednak kołatać podczas lektur urywek z autobiograficznej drobiny Marka Edelmana. Brzmiał tak: "Ja na samym początku wojny zobaczyłem, jak na Żelaznej Niemcy postawili starego Żyda na beczce i obcinali mu nożycami brodę i pejsy. A wokół zebrali się gapie i pękali ze śmiechu. Wtedy powiedziałem sobie, że nigdy, przenigdy nie pozwolę w czasie tej wojny postawić się na beczce". Wiesz, myślę, czy w, hm, dzikości serca:) potrzebna jest aż mdląca słodkość mydlanej wiedźmy, by spostrzec: "mogę być i bywam potworem"? No ale ktoś mógłby zripostować: "kto powiedział, że ma być potrzebna Każdemu". Lub jakoś jeszcze inaczej. I miałby rację.

report |

issa,  

Miałabym ochotę napisać miniesej. Jednak to ani miejsce, ani czas na wadzenie się z tutejszymi monstrami:) Jeśli mam się z nimi spotkać gdzie indziej, to się zapewne spotkam. Kiedyś tam. Zatem, będzie jeszcze końcówka serii - wrócę raz. Dobrego dnia lub nocy, Jar - to, co jest, kiedy Ty teraz jesteś:)

report |

Jarosław Jabrzemski,  

Może jednak warto postawić antytezę, by teza była bardziej czytelna? Nie jestem Markiem - bardziej jarką, a na pewno nie Hieronimem. Dobrego dnia nieustająco. Bardzo, bardzo dziękuje, Dziczko.

report |



other poems: powybijamy, wushu, 1943, śniadanie z mistrzem czyli żegnaj ciemna soboto, vide cui fide, zdenek zabija w gospodzie, polska goya!, ja stara dupa, moja dziewczyna, dotknij wody, nieśmiertelnik, dzisiaj kocham się, otchłań rozpaczy, w akcie w trakcie, stopy metali ciężkich, nie kupuj mi białych myszy, z zapisków wołchwa, wszystko przykładam do ciała i duszę, X z niewiadomą, przypowieść o fiołku trzykrotnie niezatopionym, strugam pełnomorskiego wariata, noc kryształowa, sierotka, baltica - romantica, w weekendy, a jarzębina jest, z pozycji leżącej, paskuda z parku szczęśliwickiego, przypowieść o żurawiu z grabkowa, Wątpimy w siebie i życie nas jebie, pijany bułgar ucieka tico, wnętrzniaki, spaloną buczynę spajam dla jaja z żółtkiem, puszysty smak natury, kulturowo uwarunkowany zespół strachliwości, hodigitria, jeszcze raz obecność, wyje we mnie pies, afirmacja rozwielitki, stroszę się i odżegnuję, dziewczyna z rossmanna w bliku, prysznic umiarkowany, niepokalane pokolenie pokonane, kalendarz na cmentarz, zmielone łąki raju, drętwa gadka z patologiem, O wyższości e-pistolografii nad tradycyjną formą korespondencji, autoportret z awiatorką, whiplash, krótka historia współczesnych sabotów, nie wrócę do wiadra, świni sekcja, delfin jest nagi, śmiecę w necie, troskliwie, kolcobrzuchowatym nie wierzcie, kiedy córka nie kumka, pani puri i pan masala, turystyka wiesza, Notschacht, ejektamenty, rozważnie, nie wniosę znaczącego wkładu, tenebryzm, wbrew pozorom, i sonet pod włoski, mondo cane, kundel się przybłąkał nikomu, jak na psie miłość się goi, zuzia rodzi kiedy zmierzcha, szepcę mantry w stylu country, Patrzcie! Kowal bezskrzydły w klatce!, morze się maże w sadzawce marzeń, kata strofy, miś, chiaroscuro, z umiłowania piękna, nie wypędzajcie ze mnie duchów z dużymi cyckami, wielka orkiestra świątecznej pomocy, Sylwester - still western, zakazane piosenki: autoportret z bosonogą divą, zakazane piosenki: autoportret z drogim przywódcą, kolędnicy, z tykwą przywyknąć, zakazane piosenki: autoportret z prezydentem, z potrzeby posiadania odzieży ochronnej marzyciel pisze do Natare, zdrapka z krepli, nie kupuj mi wędlin, zrywam zazdrostki z zazdrości, a my na tej wojnie ładnych parę lat, coraz bliżej święta, zakazane piosenki: autoportret z williamem bonneyem, zły charakter, list co liściem opadł, zakazane piosenki: autoportret z doktorem nauk technicznych, zakazane piosenki: autoportret z przedsiębiorcą rolnym, zakazane piosenki: ludwik do rondla, janeczka do warzywniaka, zakazane piosenki: autoportret z mydlarką, chustka czarna jest za pasem, patologia jest kluczem do zrozumienia normy*, na partyzanckiej ścieżce - igła w stogu, giallo modena po polsku czyli igraszki z ptaszkiem, dziwny atraktor, pańska skórka, luli laj, bajka o rozstrojonych receptorach, spowiedź zmęczonego materiału, manualnie, głuszec, Z pamiętnika rapera, przeciwwskazania, The Cider House Rules, lilijka, tekścik o przyjemnym pisaniu, grzęda na wrotach stodoły, Michała pamięci wesoła piosenka, wariabilizm zbliża, niszczy i poniża, kochać po norwesku, wypas, wysyp i półwysep, skłócona gromadka - christian i agatka, smoła, philtrum, łatwo powiedzieć, chuj karadziordzia, szop, niedziele zabijają skuteczniej niż bomby (w zbiorze: "Madrygały z czynszówki"), krowy na zajęciach plastycznych, Słowo według Ronalda Stuarta Thomasa, więc tolos mój i Mucha siada, Coś lezie i szura, się wlecze, szeleści*, dostatnie takie trio, niby-erotyk zasłyszany, Dytiscus marginalis*, zasieki wędrowne, oda do, zdechł tekst, o piwie, kompleksach i konfliktach międzynarodowych, finezja po hiszpańsku, dysocjacja, villanella z porteretem kochanki w tle, cukierek apteczny i ziele na kraterze, mufka, z młotkiem na salony, co nie zmrozi to ogrzeje, między dziewiątym a dziewiątym września, z tęsknoty za lipową łyżką, zalety rolety i wady szuflady, przypowieść o zbrojnych szwajcarach, jest bliskość w szorach, nieśpiesznie,

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register