list co liściem opadł

Wiadomo - listopad.
Powiecie, że grudzień; jest i o grudzie.
Że tak drobiazgowi potrafią być ludzie...




 
piszę do ciebie trzeźwo
myśli złowieszczo trzeszczą
litery kreślę z dreszczem
ze słów buduję bierzmo

piszę do ciebie z trudem
z darciem zgniatanych kartek
nie zechcą płynąć wartkie
zdania sklecone w grudę

piszę do ciebie zwięźle
długo nie zechcesz czekać
czas niegodny człowieka
dekarz zawierzył więźbie

Magdala
1 december 2011 at 19:46

dach ważna sprawa, w istocie. :))

report

hossa
1 december 2011 at 20:02

właśnie

report

Jarosław Trześniewski
1 december 2011 at 20:09

Jest lirycznie:))

report

Michał
1 december 2011 at 21:29

czuję bardzo - dobrego JJ;)

report

Ania Ostrowska
1 december 2011 at 21:29

wyraźniej widzę zdania sklejone, ew. zbrylone niż sklecone w grudę. Uszanowanie :)

report

Jarosław Jabrzemski
1 december 2011 at 22:30

Podmiot widział niewyraźnie, Aniu!

report

Ania Ostrowska
1 december 2011 at 22:42

cóż :)

report

milena
1 december 2011 at 21:56

bardzo na tak :)

report

oczy jak pustynia
1 december 2011 at 22:37

lubię już tutaj poczytać:-)

report

Michał
1 december 2011 at 22:45

dopiero teraz, ze "nabity w butelkę" - ślepnę czy co! dzięki JJ;)

report

Wieśniak M
1 december 2011 at 22:59

piszę do ciebie pod górkę/mam równie pochyłą nad biurkiem/ nagłówek listu opada/to stołu zapewne wada;)

report

. .
1 december 2011 at 23:01

heh, poezja jako ciesielstwo i trochę jak z gliną co się w glinę łatwo wtapia tutaj jednak - bez ironii podoba się

report

Withkacy
2 december 2011 at 21:20

Bardzo do mnie przemawia. Pozdrawiam.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register