cukierek apteczny i ziele na kraterze
Go out and shake the candy tree, boys*
wszyscy śmierdzieli
lać naftę na cukier
jakby łukasiewicz z wańkowiczem
dogadali się w kwestii pokrzepienia
i wspólnie oświeceni
z aptekarską precyzją ronili iluzję
niech sprzątacze ulic kopią groby
kiedy oddech zabija lepiej
nie szczepić się
uciekać przed życiem z torebką
pełną kulek kamfory
zawieszoną stryczkiem na szyi
każcie stolarzom robić trumny
nie warto
szukać słodkich rozwiązań
pod drewnem z przekłamanego drzewa
*Tak, według Cathryn Guyler, kupiec z Macon w stanie Georgia zwykł zachęcać klientów. Drug store drug story.
Biorę bez gadania, JJ. (Buźka to nie gadanie). ;)
report
a ci nie powiem bo sie wstdze
report
ziele na kraterze
report
to jest wiersz który przemawia :))
report
Bardzo zawiłe przesłanie, nie na mój kurzy rozumek. Albo nie ma żadnego. Jest tylko elegancka skorupka. Też możliwe.
report
Nie wydmuszka, lecz hiszpanka, Wandziu.
report
rozorałeś mnie intelektualnie ;)
report