spowiedź zmęczonego materiału

alejki
na nich spaczone sklejki


*
tyle razy już słyszałem bajkę
o nowej drodze życia nic oryginalnego
większość daje się nabrać wzajemnie
kupczymy zaufaniem
nieudolnie konstruując protezy
związków nieatrakcyjnych trwałych
nadobnych efemerycznych
nakręconych potęgą inercji w obłędne koło
sprężyną pękniętą z wady materiału
budujemy szczęście w podłym gatunku
 
**
siła odśrodkowa iluzji wyrzuca
poza wszelkie zahamowania

mozolnie składam monolit z kompozytów
twardy szorstki i kruchy
delikatny

nie byłaś mi trzciną na wietrze
nie erodujesz pięknie schniesz
bez śladu pleśni

An - Anna Awsiukiewicz
29 october 2011 at 12:03

Bardzo inteligentny wiersz - że tak powiem:) Ile tu mądrości!:)

report

Anna Maria Magdalena
29 october 2011 at 12:44

zgadzam się z An :)

report

Withkacy
29 october 2011 at 20:20

Bardzo dobry. Zostanie na dłużej.

report

. .
29 october 2011 at 22:56

ale rozgadany, jak rzadko;) i świetny, jak zawsze prawie

report

Alutka P
30 october 2011 at 12:17

klepnięty :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register