17 september 2011

poetry

Jarosław Jabrzemski
Jarosław Jabrzemski

z młotkiem na salony

wypłata w jednostkach użyteczności
(z teorii gier)





skaczę
po tematach na jednej nodze
nie umiem
grać w klasy

nie potrafię na dłużej
zatrzymać oddechu

wolałbym
kocią kołyskę
ale palce plączą się zgodnie
z regułą prawej dłoni

drugą mam zajętą
kartkowaniem kalendarza

nie potrafię jak wilson
john anthony burgess
klaskać jedną ręką

pomimo bogactwa
gram w dupnika

salonowca

Szel
17 september 2011 at 01:28

zawsze mozna sprobowac ciciubabki :)))

report

Slawrys
18 september 2011 at 16:56

:)) co racja to racja Szel :)) ciuciubabke !!

report

Miladora
17 september 2011 at 02:01

:)))

report

Magdala
17 september 2011 at 05:34

bo lubimy gry, które... znamy. pozdrawiam.

report

An - Anna Awsiukiewicz
17 september 2011 at 07:40

Ważne że na salonach - he, he:)

report

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
17 september 2011 at 08:33

:), zapomniałam, że ta zabawa istnieje, na szczęście moje dziecko jeszcze jej nie odkryło:) Wiersz na tak.

report

gabrysia cabaj
17 september 2011 at 08:34

ja lubiłam w butelkę:)

report

krzysztof bojko
17 september 2011 at 08:54

tak.

report

Natali
17 september 2011 at 09:11

kręci się zgodnie z regułą prawej dłoni/ wskazujący prosty/ gra według starych reguł :))

report

Withkacy
17 september 2011 at 11:34

O tak!

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
18 september 2011 at 11:22

:))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register