z tęsknoty za lipową łyżką

zdarzało żurem się zachłysnąć
i nie popijać nie zagryzać
a później czknąć i olać przyszłość
która się jawi w epikryzach

teraz też nie dbam o wątrobę
bez zakąszania czytam książki
żebym wyrzygać mógł nad grobem
co podrażniło przełyk wąski
i po czym metaliczny posmak
ostrzegał przed niewielką łyżką

po łyku czuję drewno w kościach
chochlą zagarniam rzeczywistość

Wieśniak M
6 september 2011 at 19:43

życzę lekkostrawnej lektury, może Wiadomości Wędkarskie?;)))

report

gabrysia cabaj
6 september 2011 at 19:47

a chciałam być pierwsza w komentarzu:( ino mnie się wolno strona przewróciła) normalnie to by mógł być mój wiersz... normalnie:))

report

Wanda Szczypiorska
6 september 2011 at 21:12

To znaczy, że co? Więcej rzeczywistości, mniej lektury?

report

Jarosław Jabrzemski
6 september 2011 at 23:13

Czy wszystko, co czytamy jest lekkostrawne? Nie posądzałem o głupi komentarz. Zdarza się.

report

Wanda Szczypiorska
7 september 2011 at 00:10

Może wiersz jest cieżkostrawny? Usiłuje czegoś dowieść, tylko nie bardzo wiadomo po co.

report

Natali
6 september 2011 at 21:28

herbatka z mięty :)) przyśpiesza trawienie, ale czy drewnianej zadry ? hmmm

report

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
6 september 2011 at 21:47

Ja zawsze mam problem z komentowaniem Twoich wierszy, bo jedyne, co mi się nasuwa, to: - No tak...!!!

report

dodatek111
6 september 2011 at 22:21

gryzę się co napisać :)

report

Jarosław Trześniewski
6 september 2011 at 23:21

Łyzko lipowa, gdzieś tys jest , teraz de mode:)))

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
7 september 2011 at 09:39

tak!

report

hossa
7 september 2011 at 09:54

świetnie Pan pisze

report

Withkacy
7 september 2011 at 21:08

Bardzo dobre wierszydło

report

Małgorzata Południak
8 september 2011 at 20:58

Moje lustereczko

report

An - Anna Awsiukiewicz
8 september 2011 at 21:01

Ale fajny wiersz:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register