1943

nasi towarzysze broni nie licząc
odpornych na mrozy hiwisów
umierają z głodu i wyziębienia

tak wiele opału zmarnowaliśmy
lekkomyślnie w auschwitz-birkenau
a teraz zjadamy konie w uniwermagu

pokryta lodem wołga wieszczy
niechybną zagładę luftwaffe
dostarcza ozdoby choinkowe
przyprawy kuchenne i prezerwatywy
zbędne bo naszym jedynym
sukcesem jest bezpłodność
postrzelonej w brzuch tani czernowej

z trwogi długo aż do pięknego połysku
polerujemy klamry wojskowych pasów
z optymistycznie brzmiącą dewizą
brandenburskiego orderu łabędzia wziętą
ze starego testamentu gott mit uns

w tym czasie firma hoch und tiefbau ag
z katowic buduje cztery zespoły
potężnych krematoriów w saunie
kamraci numerami zastępują nazwiska

pod stalingradem z nami jest jahwe

Bazyliszek
30 october 2015 at 23:59

nie umiem go oceniac, ale uczyc...tak:)

report

Jarosław Jabrzemski
5 november 2015 at 23:37

Pójdź, o dziecię!

report

Wieśniak M
31 october 2015 at 08:08

buk się rodzi/ zielenieje w zimie/ poznajmy po owocach/ jeszcze jedno imię/ na lewo od korony siwowłosa Nastka/ noc truchleje a z nieba spada krasna gwiazdka

report

Jarosław Jabrzemski
5 november 2015 at 23:37

Komu spada, temu spada, mnie nie spada nieboskłon, bo takiemu cynikowi jaka wojna, taki schron.

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
31 october 2015 at 22:05

świetne wierszydło!

report

Jarosław Jabrzemski
5 november 2015 at 23:35

Miło mi :)

report

Jaro
2 november 2015 at 21:55

zastanawiam się co Cię skłoniło:)

report

Jarosław Jabrzemski
5 november 2015 at 23:38

Szczerze? Hiwisi.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register