11 października 2018

poezja

smokjerzy
smokjerzy

e- ro(man)tyk

ona
efemeryczna kochanka
szarooka cisza
zrzuca z siebie mgłę
 
gdy zbliża się do niej
 
on
wieczny tułacz
i przypadkowy kochanek
mój rozpalony spokój
 
złoty czas zaplątał się
we włosach brzozy
i podgląda
i szeleści
i zazdrości
 
( stoi )
 
naga cisza jęczy
śpiewem dolatującego ptaka
spokój w ciszy płacze
rzewnymi rozbłyskami
nieco
 
przedwcześnie
 

alt art
11 października 2018 o 10:01

co za rozwiązłość..

zgłoś

smokjerzy
12 października 2018 o 08:29

ale zwięźle opisana :))

zgłoś

alt art
12 października 2018 o 09:45

nieco..

zgłoś

jeśli tylko
11 października 2018 o 10:49

a gdyby tak połączyć z tym nastrojowym zdjęciem?

zgłoś

smokjerzy
12 października 2018 o 08:29

muszę pogadać z pająkiem :))

zgłoś

lilidae
12 października 2018 o 20:19

:)

zgłoś

piórko
7 stycznia 2019 o 13:46

Przyciągnął mnie tytuł. Znajomo. Czytałam bez powtarzających się co wers "i", ale to takie moje :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się