|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (427) Proza (18) Dziennik (101) Fotografia (127)
Pocztówka poetycka (3) O autorze Znajomi (18) | |
deszcz
pomyślałem
a potem jeszcze pomyślałem
że o niczym innym
nie potrafię teraz myśleć
bo ten deszcz
ten uporczywy głupi deszcz
rozpadał się na dobre
w pustej głowie
i wsącza się cierpliwie
w zachłanną
powstałą z martwych
nieobecność
kiełkuj i płyń, to wcale nie jest sprzeczne .. ;)
zgłoś
z kiełkowania został mi już tylko dentysta...:))
zgłoś
nie myślałam o takiej próchnicy.. ;)
zgłoś
ja też nie, na szczęście z pyska sypią mi siem tylko słowa...;)
zgłoś
niech się, grunta tu odłogują.. ;)
zgłoś
Rozpadał i wsącza - coś mi tu nie gra. Ty mi powiedz, co? ;)
zgłoś
Ale spryciara! Poproszę o klucz do Twojej głowy, to Ci powiem co...;))
zgłoś
może tak być, że coś się rozpada na drobne kawałeczki i później te kawałeczki się wsączają. może warto przy tej okazji na dłużej zostać i się porozumieć ze swoim delikatnym duchem czyli ukrytym Bogiem, bo przecież on tam jest. tylko go nie spłosz, ach.
zgłoś
dzięki za zatrzymanie się i zamyślenie...:)
zgłoś
Może niech sobie tam pada/ nie zawsze przecież rozmoczy/ do ucha mi coś też gada/ ulży, gdy spłynie przez oczy :))
zgłoś
i dalej pada.. podpinam i pozdrawiam :)
zgłoś
Przecież kiedyś zaświeci Słońce...
zgłoś
jak dla mnie, za dużo tu myślenia :) zagęściłeś je okrutnie aż w uszy drze
zgłoś