ona
efemeryczna kochanka
szarooka cisza
zrzuca z siebie mgłę
gdy zbliża się do niej
on
wieczny tułacz
i przypadkowy kochanek
mój rozpalony spokój
złoty czas zaplątał się
we włosach brzozy
i podgląda
i szeleści
i zazdrości
( stoi )
naga cisza jęczy
śpiewem dolatującego ptaka
spokój w ciszy płacze
rzewnymi rozbłyskami
nieco
przedwcześnie
co za rozwiązłość..
report
ale zwięźle opisana :))
report
nieco..
report
a gdyby tak połączyć z tym nastrojowym zdjęciem?
report
muszę pogadać z pająkiem :))
report
:)
report
Przyciągnął mnie tytuł. Znajomo. Czytałam bez powtarzających się co wers "i", ale to takie moje :)
report