na tę chorobę nie ma lekarstwa

zadręczam się myślą o samotności
nachodzącej dni i wieczory
niczym rozwódka

chętnie siedziałabym w kawiarni
spacerowała z tobą po lesie

ty jednak
wolisz rwącą rzekę
smak sandacza
wynagradza wszystko

codziennie obiecuję
nie liczyć się
z kosztami

szum tła
23 września 2012 o 17:11

Witaj An. No tak rzeczywiście, na ta chorobę nie ma lekarstwa.....No ale do tego jeszcze jesteś zazdrosna. :) Pozdrawiam.

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
23 września 2012 o 17:23

Jezdzi na Bornholm (ma b. drogi sprzęt) ciągle gdzieś na rybach, ale sandacz wynagrodził mi wszystko.. rozkosz dla podniebienia ..Łowi go na Bobrze.

zgłoś

Jerzy Woliński
23 września 2012 o 17:13

rzeczywiście wędkowanie może być chorobą, a moje jokoś odpoczywają:))

zgłoś

Lady Ann
23 września 2012 o 18:32

tak zwana miłość i ciągnące się za nią kataklizmy. Pozdrawiam An dasz rade, nie bez przyczyny nazywasz się AN ;)

zgłoś

zuzanna809
23 września 2012 o 19:36

An, z koleżanką do kawiarni (ew. kolegą), a do wędkarza na rybkę!:)))

zgłoś

Mirek Dębogórski
23 września 2012 o 21:36

Ci faceci tak mają:-)

zgłoś

Bazyliszek
23 września 2012 o 23:44

An podobnie chorujemy...hejka:)))

zgłoś

Miladora
24 września 2012 o 04:14

Wymownie, An. ;) A może powinnaś sobie kupić wędkę? ;) No wiesz, gdzie ty Kajus, tam ja, Kaja. ;))) Aha - "tą chorobę" - tę. ;) Buziaki na następnego sandacza. :)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
26 września 2012 o 13:09

dziękuję za komentarze .. pozdrawiam serdecznie...

zgłoś

alt art
26 września 2012 o 13:22

dziewczyny marynarzy mają gorzej; choć może to się nazywa higiena..

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
26 września 2012 o 13:25

he, he ...dziękuję że wpadłeś...

zgłoś

alt art
26 września 2012 o 13:26

jeszcze nie wpadłem..

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
26 września 2012 o 13:27

nie wypadaj - wesoły z Ciebie gość .. bądz...

zgłoś

alt art
26 września 2012 o 13:29

jezdem, przecie..

zgłoś

jeśli tylko
27 września 2012 o 07:34

a pojechałaś z nim kiedyś i spróbowałaś sama? :))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
4 października 2012 o 08:50

Jeśli tylko - byłam tylko raz i musieliśmy szybko wracać, ponieważ komary tak się uparły i chciały tylko mojej krwi (chyba mam słodką czy coś- hihi)

zgłoś

LUCJA
30 września 2012 o 16:04

Aniu jedziemy na jednym wózku; ; na tę chorobę nie ma lekarstwa"...(choć sama wędkuję i cieszę się każdą złapaną rybką); dla mnie to relaks i na "nocce" dobrze się czuję wśród gwiazd (pilnując "kiji"nawet bez latarki piszę moje bzdurki)-byłam aż dwa razy w tym roku;niestety ryba "wychodzi mi uszami"- cztery dorsze z Bornholmu pytają się z zamrażarki:"może nas ktoś zje?"...dobrego:))))

zgłoś

damian
30 września 2012 o 20:14

Piękny wiersz.. bardzo mi się spodobał:D

zgłoś

piórko
4 października 2012 o 08:39

Moja koleżanka też ma męża wędkarza, tylko pozostaje kupić sobie wędkę. Bardzo wymowne i pięknie napisane :))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
4 października 2012 o 09:13

dziękuję za komentarze....

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
4 października 2012 o 09:14

i plusy...

zgłoś

Jaga
9 października 2012 o 20:07

Za to smakuje sandacz we dwoje :))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
9 października 2012 o 20:11

smakuje i to jak! dziękuję Jaga...

zgłoś

ratienka
16 października 2012 o 20:45

Aniu, w rodzinie też mamy takiego wędkarza, każdą wolną chwilę poświęca na wędkowanie. Jego żona Ula, już się przyzwyczaiła i nie narzeka. :) Ładny wiersz Aniu. :)

zgłoś

jeśli tylko
19 października 2012 o 22:29

a spod lodu też łowi? :)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
23 października 2012 o 20:43

z pod lodu jeszcze nie łowi - a może całe szczęście że nie łowi..

zgłoś

jeśli tylko
23 października 2012 o 20:46

to chociaż czasem jest w domu :)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
23 października 2012 o 20:49

jutro miał jechać do Danii, ale odwołali bo sztormy..

zgłoś

jeśli tylko
23 października 2012 o 20:50

jesienne..

zgłoś

dreptak
7 listopada 2012 o 09:27

bardzo wymowny tekst...bardzo ładnie napisany...

zgłoś

Monika Joanna
7 listopada 2012 o 13:49

przyszłam, przeczytałam, nie żałuję. :)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
7 listopada 2012 o 13:54

miło mi.. dziękuję - jeśli tylko, dreptak i Monisiu.

zgłoś

An. Ten wiersz jest taki mój....

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
17 grudnia 2012 o 07:45

cieszy.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się