na tę chorobę nie ma lekarstwa
zadręczam się myślą o samotności
nachodzącej dni i wieczory
niczym rozwódka
chętnie siedziałabym w kawiarni
spacerowała z tobą po lesie
ty jednak
wolisz rwącą rzekę
smak sandacza
wynagradza wszystko
codziennie obiecuję
nie liczyć się
z kosztami
Witaj An. No tak rzeczywiście, na ta chorobę nie ma lekarstwa.....No ale do tego jeszcze jesteś zazdrosna. :) Pozdrawiam.
report
Jezdzi na Bornholm (ma b. drogi sprzęt) ciągle gdzieś na rybach, ale sandacz wynagrodził mi wszystko.. rozkosz dla podniebienia ..Łowi go na Bobrze.
report
rzeczywiście wędkowanie może być chorobą, a moje jokoś odpoczywają:))
report
tak zwana miłość i ciągnące się za nią kataklizmy. Pozdrawiam An dasz rade, nie bez przyczyny nazywasz się AN ;)
report
An, z koleżanką do kawiarni (ew. kolegą), a do wędkarza na rybkę!:)))
report
Ci faceci tak mają:-)
report
An podobnie chorujemy...hejka:)))
report
Wymownie, An. ;) A może powinnaś sobie kupić wędkę? ;) No wiesz, gdzie ty Kajus, tam ja, Kaja. ;))) Aha - "tą chorobę" - tę. ;) Buziaki na następnego sandacza. :)
report
dziękuję za komentarze .. pozdrawiam serdecznie...
report
dziewczyny marynarzy mają gorzej; choć może to się nazywa higiena..
report
he, he ...dziękuję że wpadłeś...
report
jeszcze nie wpadłem..
report
nie wypadaj - wesoły z Ciebie gość .. bądz...
report
jezdem, przecie..
report
a pojechałaś z nim kiedyś i spróbowałaś sama? :))
report
Jeśli tylko - byłam tylko raz i musieliśmy szybko wracać, ponieważ komary tak się uparły i chciały tylko mojej krwi (chyba mam słodką czy coś- hihi)
report
Aniu jedziemy na jednym wózku; ; na tę chorobę nie ma lekarstwa"...(choć sama wędkuję i cieszę się każdą złapaną rybką); dla mnie to relaks i na "nocce" dobrze się czuję wśród gwiazd (pilnując "kiji"nawet bez latarki piszę moje bzdurki)-byłam aż dwa razy w tym roku;niestety ryba "wychodzi mi uszami"- cztery dorsze z Bornholmu pytają się z zamrażarki:"może nas ktoś zje?"...dobrego:))))
report
Piękny wiersz.. bardzo mi się spodobał:D
report
Moja koleżanka też ma męża wędkarza, tylko pozostaje kupić sobie wędkę. Bardzo wymowne i pięknie napisane :))
report
dziękuję za komentarze....
report
i plusy...
report
Za to smakuje sandacz we dwoje :))
report
smakuje i to jak! dziękuję Jaga...
report
Aniu, w rodzinie też mamy takiego wędkarza, każdą wolną chwilę poświęca na wędkowanie. Jego żona Ula, już się przyzwyczaiła i nie narzeka. :) Ładny wiersz Aniu. :)
report
a spod lodu też łowi? :)
report
z pod lodu jeszcze nie łowi - a może całe szczęście że nie łowi..
report
to chociaż czasem jest w domu :)
report
jutro miał jechać do Danii, ale odwołali bo sztormy..
report
jesienne..
report
bardzo wymowny tekst...bardzo ładnie napisany...
report
przyszłam, przeczytałam, nie żałuję. :)
report
miło mi.. dziękuję - jeśli tylko, dreptak i Monisiu.
report
An. Ten wiersz jest taki mój....
report
cieszy.
report