Gdyby nie ta czysta woda odczytałabym to inaczej

płynąć ulicą
pragnąc być blisko

tylko ta syrenka
o kilka lat młodsza
zawróciła głowę

zapomniałeś

wypłynęłam
by odnaleźć

odskoczyłeś nagi
a ja zlana potem

dziadek mówił że sny
nie zawsze się sprawdzają

gabrysia cabaj
8 maja 2011 o 12:27

lubię te wiersze, w których jest obecny dziadek An, :)

zgłoś

-
8 maja 2011 o 12:31

Obawy kobiety wrażliwej w zmaterializowanym jednak nierealnym śnie. Czuję się obawy w dłoni autorki, i wolę ewentualnego spotkania ze spełnieniem, chociaż wypatruje, i dba o to, by nie pojawiło się na linii horyzontu fatum. Dobry sztych. "Sarenka" należy do hojnych gestów poetki. Interesujące, że s a r e n ka i s y r e n ka to powabne stworzenia. Z przyjemnością, An.

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
8 maja 2011 o 12:40

Saro jaką Ty masz wrażliwą duszę--dziękuję :)

zgłoś

Mirek Dębogórski
8 maja 2011 o 12:35

Znowu ten Dziadek. Podobasie:-)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
8 maja 2011 o 12:42

Prawdę mówiąc ten dziadek ostatnio cały czas za mną chodzi---też go lubię-hihi:)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
8 maja 2011 o 14:41

To zaczyt dla mnie :) Dziękuję Krzymo:)

zgłoś

Jerzy Woliński
8 maja 2011 o 16:02

ten dziadek mnie czaruje, plusŁ=

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
8 maja 2011 o 17:33

Dziękuję Jurku:) Też jestem nim zauroczona-hihi:)Jestem wdzięczna światu za pomysł podany na tacy:)Myślę że dziadek zostanie ze mną na jakiś czas:)

zgłoś

Jerzy Woliński
8 maja 2011 o 18:24

ja nie mam wyboru:)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
8 maja 2011 o 18:37

No tak-ale szaaaa:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się