23 października 2010

poezja

An - Anna Awsiukiewicz
An - Anna Awsiukiewicz

Blisko a jakże daleko

zatrzymana próbuję krzyczeć 
zimno wgryza się w moje ciało

rzucasz słowa spłukując nasze razem
ostatnie nadzieje zamrażam w kostki

dłonie są lodem 

Mirek Dębogórski
16 listopada 2010 o 18:54

Karmimy się nadziejami czekając na gest. Smutne i kobiece.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się