Szykują się do odlotu, a mnie tam nie ma

Niemen cicho śpiewa
"mimozami jesień się zaczyna"
a ja daleko od domu
od prawdziwego życia

chcę znowu poczuć zapach szarej renety
spojrzeć na ogród pełen astrów

na winobluszcz
płonący czerwienią
jak na zdjęciu

dotknąć wszystkich uczuć

Alutka P
13 września 2011 o 19:46

*jesień ;) głosuję na astry - ulubione Pozdrowczyk - królestwo za astry ;)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
13 września 2011 o 19:48

Dziękuję Alutka:)*

zgłoś

Szel
13 września 2011 o 19:52

nie wiem Aniu czy dobrze pamietam...jestes kwiaciarka? :))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
13 września 2011 o 20:10

Kwiaciarka czy nie, ale na pewno potrafię je siać, ukorzeniać i co tam jeszcze:) Troszkę ich miałam i mam - zwłaszcza w ogrodach:) Kocham kwiaty:) Wiem o czym mówisz- to była fantazja - hihi:)

zgłoś

Szel
13 września 2011 o 20:20

no nie Aniu...akurat chodzi mi fachowa wiedze! niemal dwa lata temu wiosna kupowalam wizanke...spodobala mi sie zolta puchata galazka...zapytalam kwiaciarki jak sie to cudo nazywa...odpowiedziala MIMOZA...:))))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
13 września 2011 o 20:24

Też się dziwię dlaczego śpiewał że jesienią,przecież to raczej wiosenne kwiaty--aczkolwiek hodowane też w domach:)

zgłoś

Szel
13 września 2011 o 20:30

teraz wiesz Aniu tak drecza mnie te mimozy? ...bo poznalam je jakoby zwiastuny jesieni (sadzilam ze to jakies drzewa)przez Czeslawa Niemena....ciekawa jestem co inni fani tej piosenki je widzieli:)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
13 września 2011 o 20:40

może zmienić pierwszą zwrotkę na /////jesień się zaczyna/ a ja tak daleko od domu/ od prawdziwego życia /Wtedy nie będą już Ciebie dręczyć te mimozy ?- hihi..

zgłoś

Szel
13 września 2011 o 20:45

nie nie Aniu , w zadnym razie nie zmieniaj cytatu!! co innego gdyby Niemen zyl i pisal na tym portalu...wtedy napewno nie zaznalby od nas spokoju:)))

zgłoś

Wieśniak M
13 września 2011 o 20:17

Przylatuj z prądem i pod prąd. Masz do tego prawo- jesteś stąd:))))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
13 września 2011 o 20:21

He, he - dziękuję:)

zgłoś

Miladora
13 września 2011 o 20:25

Zazwyczaj nie ma nas tam, gdzie najbardziej chcielibyśmy być... Większość wspomnień jest podszyta nostalgią. Ale to dobre uczucie, bo każe pamiętać. ;) Buziak na dobry powrót, An. :)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
13 września 2011 o 20:49

Dziękuję i witaj Miladoro:)

zgłoś

:)
13 września 2011 o 20:27

wiem, co czujesz! i życzę, by Ci się to spełniło :)

zgłoś

Ania Ostrowska
13 września 2011 o 20:36

i ja też wiem, rozumiem, i ściskam mocno :)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
13 września 2011 o 20:50

Dziękuję Moniko i Aniu- cmok:)

zgłoś

Magdala
14 września 2011 o 07:21

coraz lepiej, An. podoba się bardzo

zgłoś

Magdala
14 września 2011 o 07:21

czyściutko bez zadęcia.

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
14 września 2011 o 12:40

Magdalo to miłe - dziękuję:)

zgłoś

dodatek111
14 września 2011 o 10:48

o te mimozy to trzeba Tuwima...a twój wiersz An bardzo...hm...bardzo

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
14 września 2011 o 12:41

To i ja bardzo - cmok:)

zgłoś

Istar
14 września 2011 o 10:56

słowo mimoza określa dwie zupełnie różne rośliny nawłoć kanadyjską lub nawłoć późną oraz roślinę nazywaną mimoza wstydliwa Mimosa pudica lub czułek. Roślinka (krzaczek uprawiany w doniczkach) ma liście czułe na dotyk - po ich dotknięciu zwijają się jakby ze strachu. Dlatego też subtelne, delikatne, wrażliwe kobiety poeci nazywali mimozami, a co z tymi zwiastującymi jesień? Czesiu popełnił błąd nazywając mimoza nawłoć późną? bo ta druga zdecydowanie zwiastuje jesień... ale kto tam zrozumie poetów ;)))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
14 września 2011 o 12:42

Co za wykład Istar? Dziękuję:)

zgłoś

Istar
14 września 2011 o 15:04

:) ej tam ej tam ;) nie mój ;) fifty fifty ;)

zgłoś

laura bran
14 września 2011 o 11:15

barwnie i tkliwie. poruszył. tak właśnie powinien być napisany :)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
14 września 2011 o 12:42

Miło mi Lauro:)

zgłoś

Andrzej Mazurkiewicz
15 września 2011 o 20:53

Pięknie. Czasem też mam takie chwile :)

zgłoś

Withkacy
16 września 2011 o 09:34

posłucham Czesława i wrócę.

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
16 września 2011 o 20:26

czekam - :)

zgłoś

Darek i Mania
16 września 2011 o 09:40

daleko a blisko myślą - wracaj do siebie piec kartofle i kiełbaski popijając piwem ( z sokiem) przy ognisku (ostatnio to moje ulubione zajęcie;)) na renete trzeba jeszcze trochę poczekać -mniam jak skruszeją zimą :) a to były moje przemyślenia po tym jak przeczytałem ;)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
16 września 2011 o 20:29

Dzreczku wybacz - nie ma już ziemniaczków - skasowałam niestety:) Dziękuję że się przysiadłeś na moment:)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
16 września 2011 o 20:37

Dzięki Picanha:)

zgłoś

Jerzy Woliński
16 września 2011 o 20:38

to zawsze problem jakna dwa domy wytrzymać, żwłaszcza jak drugi za Odrą,dylemat zostaje:)

zgłoś

gabrysia cabaj
16 września 2011 o 20:39

dla mnie czesław to Mozil, a Niemen wielkim twórcą był

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
16 września 2011 o 21:16

dziękuję Gabrysiu, masz rację- Niemen:)

zgłoś

ike
16 września 2011 o 21:38

zapis były płynniejszy gdyby czymś zastąpić nieciche: zerknąć; /// ... co płonie czerwienią :( --> nie lubię tej konstrukcji, to w obawie pzred imiesłowem? tak pięknie by tu zabrzmiał : płonący czerwienią ? :) ale najważniejsze jest, ze wszystkim się podoba :) /// hej, An

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
17 września 2011 o 07:45

Skorzystałam z podpowiedzi wiese:) Dziękuję:)

zgłoś

Natali
17 września 2011 o 08:55

przychodzę do Ciebie, by się ogrzać / pięknie tu Aniu :))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
17 września 2011 o 10:09

Miło mi - grzej się do woli:)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
24 września 2011 o 19:14

Dziękuję Xymo:) Jeszcze tylko miesiąc i dotknę:)

zgłoś

Mirek Dębogórski
30 września 2011 o 19:51

Tyle razy tu byłem a nic nie wpisałem. Fajne

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
2 października 2011 o 21:48

Brzmi bardzo nostalgicznie...

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
3 października 2011 o 15:36

:)

zgłoś

Leszek
3 października 2011 o 16:22

Wykreślił bym "tak" i "i" Dobry wiersz An

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
3 października 2011 o 16:31

Dziękuję Leszku. Przy okazji usunęłam " dotknąć" też było nie potrzebne:) Pozdrawiam:)

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
5 listopada 2011 o 17:38

An, nie wiem, czy się zgodzisz,. ale wg mojego odczucia Twój wiersz jakoś współgra z moimi "Pustymi gniazdami"...

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
6 listopada 2011 o 08:47

Bardzo współgra:) Fajnie że nie ja jedna tak czuję :)Dziękuję za plusiki:)

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
6 listopada 2011 o 12:26

An, cieszę się, że zgadzasz się ze mną. Dzięki za wszystko. Pozdrawiam...:)))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się