Tak bardzo

chciałabym tobie podarować 
pocałunków tysiące
gorących jak słońce
dotyk rąk leciutki 
zabrać smutki
przeniknąć spojrzeniem
zniwelować cienie
pojechać gdzie nikt nie chodził
żebyś mnie poczuł tam 
odmłodził 
okryć miłością niby płaszczem
upojnie poczuć jak mnie głaszczesz 
chciałabym ciebie smakować do świtu
aby księżyc i gwiazdy oniemiały z zachwytu
pragnę - więc tak będzie 
bo życzenie moje rozkazem 
zaczaruję przyciągnę
nie tak jak ostatnim razem



cygan
20 stycznia 2011 o 08:31

piękne marzenia

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
20 stycznia 2011 o 08:57

To jedno z pierwszych( dzieci)- prób pisania:) Kocham je wszystkie-pomimo:)

zgłoś

Waldemar Kazubek
20 stycznia 2011 o 09:50

Pierwsze koty za płoty, to teraz proszę brać się do porządnej roboty (jejku, ja nie chciałem tego pożal się boże rymu w komentarzu - to aura Pani wiersza sprawiła, muszę znikać bo przesiąknę na dłużej a tego byśmy nie chcieli).

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
20 stycznia 2011 o 16:47

Che, che:)Najważniejsze te koty i płoty.Jestem dumna, że ktoś postawił je na mojej drodze jesienią:)Pozdrawiam:)

zgłoś

Darek i Mania
20 stycznia 2011 o 12:45

nie uwierze ,że od jesieni tak bardzo pragniesz ..a tu marzec blisko i o koty łatwiej -swoją drogą to pisz Anno jak najwięcej takich lekkich wierszy to może Waldemar nasiąknie delikatnością i wybijesz mu z głowy te modneneologizmy i nowatorstwo dosadnej poezji :):)

zgłoś

Waldemar Kazubek
20 stycznia 2011 o 13:04

Naprawdę chciałbyś Darku żebym się zmienił? Czy nie jest tak, że w każdej bajce musi być jeden (przynajmniej) czarny charakter?

zgłoś

Mirek Dębogórski
20 stycznia 2011 o 23:10

Fajnie- Pozdrawiam

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się