Płynę jak rzeka*

przemilczę
wszystkie niedopasowania
zarzuty

lepiej żyć
nad rzeką bez tamy
wieczorami
tuląc do piersi
wspomnienia w sepii

pamiętam jeszcze ten most
łączył brzegi





*wspópraca z Witkiem

ALEKSANDRA
2 maja 2012 o 14:27

piękny An

zgłoś

piórko
2 maja 2012 o 14:28

Pełen tęsknoty. Piękny :))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
2 maja 2012 o 14:59

Dziękuję Aleksandro i piórko:)

zgłoś

Konrad Redus
2 maja 2012 o 15:03

gdy wszystko już w gruzach legło... extra

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
2 maja 2012 o 15:06

:)

zgłoś

zuzanna809
2 maja 2012 o 15:53

bardzo!

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
2 maja 2012 o 20:48

:)

zgłoś

lajana
2 maja 2012 o 17:55

Dużo mówi, więcej maluje, porusza, jak zerwana tama. :) Pozdrawiam!

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
2 maja 2012 o 20:49

cieszę się że poruszył...

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
2 maja 2012 o 20:50

dziękuję Jarku....czasami mam to szczęście:)

zgłoś

poezjoholiczka
2 maja 2012 o 21:18

Dostrzegam już u Ciebie charakterystyczne motywy: wspomnienia, przemijania, piszesz, że pamiętasz, albo nie pamiętasz o czymś... u mnie tak kiedyś powtarzał się motyw snu i oswajania :)

zgłoś

sisey
2 maja 2012 o 21:23

Jak się ma 188 na liczniku, to nie ma wyjścia. Ciężko wyskoczyć z kolein.

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
2 maja 2012 o 21:36

poezjoholiczko -wiadomo, jestem bliżej niż dalej - stąd takie myśli.

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
2 maja 2012 o 21:37

czasami ciężko sisey.

zgłoś

Hosanna
2 maja 2012 o 21:43

podoba mi sie to lpeiej zyc nad rzeką bez tamy ale czy tam hołubi się wspomnienia? czy też tam żyje się wartkim nurtem teraźniejszości te wspomnienia są jak tama - tak czuję :) ?

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
2 maja 2012 o 21:46

dobrze czujesz Hosanno...

zgłoś

Jerzy Woliński
2 maja 2012 o 22:20

oby dalsza dała taaakie owoce ...

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
3 maja 2012 o 16:38

jest Ok - Jerzy.... dziękuję.

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
4 maja 2012 o 10:07

:)

zgłoś

Szafranka
4 maja 2012 o 10:10

a przecież nad każdą przepaścią..można przerzucić most do szczęścia:)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
4 maja 2012 o 10:15

ten most zawsze istnieje, tylko czasami o nim zapominamy.

zgłoś

Szafranka
4 maja 2012 o 10:19

a jeśli już jest to nie wolno go...zrywać, a w chwilach "tajfunu"...podtrzymać, prawda An?

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
4 maja 2012 o 10:31

przypomniałaś mi o znajomej która dopiero po śmierci męża zrozumiała że jednak zawsze kochała ( "przed" myślała że tylko nienawidzi) do dzisiaj płacze.

zgłoś

JaGa
23 maja 2012 o 17:49

Wspomnienia, czas i rzeka płynie czy ucieka?

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
23 maja 2012 o 19:57

płynie:) Dziękuję JaGa:)

zgłoś

LUCJA
31 lipca 2012 o 00:25

aż tuli do serca...:)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
31 lipca 2012 o 07:49

dziękuję Lucjo...

zgłoś

KA
7 września 2012 o 11:12

chylę głowę...

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
7 września 2012 o 11:14

:)

zgłoś

Ja też pamiętam most i też już w sepii.

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
16 grudnia 2012 o 15:49

:)

zgłoś

Jaro
28 stycznia 2014 o 09:06

:) grunt ,że jeszcze jest:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się