|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (215) Dziennik (9) Fotografia (20) Książki (2)
Pocztówka poetycka (2) O autorze Znajomi (84) | |
Zwątpienia przychodzą nad ranem
może kiedyś opowiem historię
delikatnie dobiorę słowa zadziwię
obojętnie pijesz kawę
mówisz że papier przyjmie wszystko
że kolejny wiersz też będzie do bani
tępym wzrokiem zabijasz puentę
zastanawia mnie jedno
po co rękę włożyłam w ogień
i kto go rozpalił
niby ciepło w środku
jednak czasami boli
trzeba czekać zatem do wieczora:)))
zgłoś
o nastepny ranny ptaszek, nie wiem Aniu co sie o takiej poganskiej godzinie dzieje
zgłoś
Hmm - i już chyba nigdy się nie dowiesz..Taka Twoja natura że jesteś nocny marek:) Ja już o 5-6 godz na nogach --jaka wtedy kawusia jest smaczna! zresztą cały świat pięknieje:) Dziękuję za komentarze:)
zgłoś
Kajus mnie dzis dokumentnie poduczyl Aniu. a kawa najlepiej smakuje mi w nocy
zgłoś
:)
zgłoś
nostalgia z nutką samotności jest ale go nie ma..pozdrawiam
zgłoś
Dziękuję Renatko:)
zgłoś
sama widzisz An... że nad ranem ... dzieją się czasami cuda ... coś odchodzi, ale i przychodzi ... więc jest nadzieja :))) pozdr. K
zgłoś
Zwątpienia przychodzą i odchodzą, ale fakt - ranek przynosi też cuda:) Pozdrawiam Kajusie:)
zgłoś
też jestem z tych rannych ptaszków ;)
zgłoś
Witam w drużynie :)
zgłoś
...lubię takie ciastka...delicje:)
zgłoś
Miło mi Jarosławie:)Dziękuję:)
zgłoś
Smutny An.
zgłoś
Tak tylko czasami - hihi
zgłoś
bardzo prawdziwe
zgłoś
Dziękuję Sławku:)
zgłoś
czyzby wiersz o bojetnosci?:))pozdrawiam
zgłoś
W rodzinie to raczej nie mamy wsparcia - hihi.
zgłoś
Co racja to racja niby ciepło ale boli:) Dobre!!!:)))
zgłoś
Fakt - czasami boli:)
zgłoś
An, opowiedz tę historię... Posłucham...:)))
zgłoś
To miłe - może kiedyś:)
zgłoś
Tymczasem poczytam po raz kolejny zapowiedź-obietnicę...:)))
zgłoś
:)
zgłoś
ogień i ciepło...zbyt ciepło...
zgłoś
:)
zgłoś
Przeczytawszy, przyswoiwszy, zrozumiawszy - ach te smutki. Pozdrawiam An
zgłoś
Dziękuję Robercie:)
zgłoś
nic dodać nic ująć :) gratulacje
zgłoś
Poważnie? Dziękuję Aniu:)
zgłoś
No tak - różnie to bywa Szarotko:)
zgłoś
rządzisz
zgłoś
"zastanawia mnie jedno po co rękę włożyłam w ogień i kto go rozpalił "- najbardziej:-). pozdrawiam Aniu:-)
zgłoś
Cieszę się piękne oczy..Myślę że nie tylko ja zadaję sobie takie pytania:) Pozdrawiam:)
zgłoś
a ja wiem , po co i kto mi go rozpalił, ale parzy tak samo mimo to... pozdrawiam, piękny wiersz :)
zgłoś
Dziękuję:)Cieszę się milenko że znasz odpowiedz:) Prawdę mówiąc jestem wdzięczna, tylko te pytania bez odpowiedzi - hmm?:)
zgłoś
dobry wiersz. niektóre metafory - świetne. pozdrawiam. :)) An.
zgłoś
Dziękuję Spółko:)
zgłoś
Zgadzam się w pełni z tytułem. Rankiem zawsze jest najtrudniej.
zgłoś
Witaj w drużynie Patrycjo:)
zgłoś
Czytam wiersz i nie mogę się nim zadziwić:-)
zgłoś
Witaj Damianie:) Cieszę się że Ci się podoba - cmok :)
zgłoś
Witaj, dawno mnie tu nie bylo, bardzo dawno i niewiele dolozylam swojego. Ale moze nadrobie. Twoj wiersz przemawia, rankiem budza siw wszelkie watpliwosci,ale tez rozwiazania. Pozdrawiam serdecznie.
zgłoś
Jakże fajne muszą być dyskusje pod tekstem. Powoli czytam wszystkie, tyle, że milcząco. Pozd.
zgłoś
Witam obie Panie (hihi) i dziękuję za komentarze:) Ty wiesz:)
zgłoś
marudny ostatnio jestem i ten wiersz też nie zrobił na mnie wrażenia ;(
zgłoś
Szczęściarz z Ciebie.Pewnie nikt Tobie w domu nie przeszkadza gdy siedzisz w kompie i nie mówi że pisanie jest bez sensu i nie znasz tego uczucia:)
zgłoś
:)
zgłoś