|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (215) Dziennik (9) Fotografia (20) Książki (2)
Pocztówka poetycka (2) O autorze Znajomi (84) | |
Wpojony program który nie zmienia się nawet w niedzielę
ósma:
to nie śniadanie u tiffaniego
jest tylko dżem i miód
jedenasta trzydzieści:
obiad ma program zmienny
choć też nieskomplikowany
np. naleśniki z gruszkami z puszki
siedemnasta trzydzieści:
oglądam berlin
przez cienkie plasterki
kiełbasy lub sera
daleko jej do kolacji w mariocie
można podać z zamkniętymi oczami
po powrocie do domu
zjem śląską na gorąco
albo kurczaka z rożna
najlepiej o trzynastej
by uwolnić program
no i skomentowalem milczeniem. no masakra...
zgłoś
Towarzyszu? masakra wiersz, czy program?
zgłoś
masakra jest swiadomosc istenienia tego masakrycznego programu, masakrycznie go widziec z masakrycznego bliska i tak masakrycznie o tym pisac... panowie, toz to jest jakas masakra ;)
zgłoś
'naleśnik z gruszka z weków' - coś z tym zrób, Anno- jedna gruszka nie może być w kilku wekach
zgłoś
Aniu, ciekawie, idzie do przodu bardzo, podpatruję. całuję mocno i pozdrawiam:)
zgłoś
Dziękuję za komentarze:)
zgłoś
Wyraźne różnice kulturowe i przyzwyczajenia. Jesteśmy tym skąd wyrastamy. Celne i autentyczne. Pozdrawiam
zgłoś