Prawie na wyciągnięcie ręki

chłonne dotyki
muskane słowem
zapisuję w pamięci

pod powiekami
maluję obrazy

otulona szukam
czy jeszcze jesteś
po drugiej stronie
wspomnień

oprawiam w ramy

Withkacy
10 stycznia 2011 o 12:40

bardzo mi się podoba

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
10 stycznia 2011 o 12:47

Dziękuję ślicznie, nawet podwójnie:)

zgłoś

Paganini
10 stycznia 2011 o 18:07

Delikatnie, miło, bardzo dobry wiersz.

zgłoś

stateless
10 stycznia 2011 o 18:20

ładnie malujesz Aneczko:)

zgłoś

Mirek Dębogórski
10 stycznia 2011 o 18:30

Zazdroszczę:-)))))))

zgłoś

Mirek Dębogórski
10 stycznia 2011 o 18:36

Piękny i niesamowicie obrazowy. Jestem pod wrażeniem. Wspaniały wiersz zrodzony z miłości i tęsknoty. Pozdrawiam:-)))))))))))

zgłoś

Darek i Mania
10 stycznia 2011 o 18:44

"chłonne dotyki muskane słowem" rozkochałem się :)

zgłoś

Waldemar Kazubek
11 stycznia 2011 o 02:09

A ja tylko zapytam (pytanie z tej samej beczki co zawsze - wiem, jestem nudny), ile jeszcze razy ktoś będzie malował pod powiekami?

zgłoś

Withkacy
11 stycznia 2011 o 08:56

Wldku, takie świry jak ja, to do końca życia :))

zgłoś

Wiktoria Danielewicz
11 stycznia 2011 o 13:12

Takie jak Waldek też, tylko on się do tego nie przyzna;p

zgłoś

Waldemar Kazubek
12 stycznia 2011 o 12:56

Ech Wiktoria, tu nie chodzi o sam fakt snucia marzeń, chodzi o sposób pisania o tym, obrazy pod powiekami to kalka językowa tyle razy już użyta, że aż wstyd brać ją do ręki.

zgłoś

Wiktoria Danielewicz
11 stycznia 2011 o 13:16

Niby taki prosty, ale ma coś w sobie co przyciąga i powoduje, że człowiek się rozmarza...

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
12 stycznia 2011 o 13:24

Miłośc potrafi lamać wszelkie reguły..No i te klapeczki na oczach!--czego życzę z całego serca wszystkim czytającym- -cmok .Dziękuję za odwiedzinki i komentarze:)P. Wiktorii w szczególności:)Pozdrawiam

zgłoś

Wiktoria Danielewicz
13 stycznia 2011 o 16:36

:)

zgłoś

Mirek Dębogórski
13 stycznia 2011 o 06:48

Co z tego że kalka- jeśli przeżywana na nowo- to znaczy że nie możemy jak chcemy tylko koniecznie oryginalnie. Ogień wynajdowano za każdym rozpaleniem.

zgłoś

Waldemar Kazubek
13 stycznia 2011 o 09:08

No widzisz przeżywanie to jedno, mówienie o tym bliskim to drugie, prowadzenie pamiętnika to trzecie a pisanie poezji to czwarte. Nikt nie przeżywa kalki. Mieszasz porządki, chłopcze ze starej fotografii. Kalką posługujemy się wtedy, gdy sobie chcemy ułatwić robotę, dlatego jest przydatna w biurach. By pisać wiersze nie wystarczy kochać drugiej osoby, trzeba jeszcze kochać język jak swoja kobietę (to w przypadku mężczyzn), chcieć na niego patrzeć z różnych stron, robić z nim wszystko jak ze swoja wybranką a nie tylko ubrać ją w suknię ślubną (koniecznie białą) i udawać, że nic się nie zmienia. A Twój argument z ogniem to czysta poezja - idę odkryć ogień zaparzając sobie kawę. Po czym wypiszę trzy faktury z użyciem kalki (potrzebuję dwóch kopii), pozdrawiam i życzę zakochania się w możliwościach języka. P.S. I nie twierdzę, że nie można strzelić językowego baboka (każdy błądzi czasami), ale po co rozpaczliwie bronić przegranej językowo sprawy?

zgłoś

Nesca
30 stycznia 2011 o 13:28

Podoba mi się to o kochaniu języka, tylko dlaczego ktoś kto tak pięknie o nim mówi używa słowa 'baboka'? Wiersz fajny.

zgłoś

Waldemar Kazubek
31 stycznia 2011 o 11:08

Być może był to językowy babok.

zgłoś

Mirek Dębogórski
13 stycznia 2011 o 11:34

Cieszę się że wiesz co to jest pisanie poezji, bo ja nie wiem. I myślę że Ci których uznano za Poetów też nie wiedzieli. Goń się ze swoimi mądrościami i może napisz książkę czy coś. Po prostu coś zrób ze sobą a nie psuj innym zabawy w poezję, jeśli chcesz poradzić to rób to inaczej bez tych kompleksów i wywyższania się. Jeśli jesteś Poetą to co tu robisz. Internet nie jest dla prawdziwych Poetów

zgłoś

Waldemar Kazubek
13 stycznia 2011 o 11:54

Tak - zamiast podjąć rozmowę, najłatwiej polecieć ad personam. Nie wyobrażam sobie by zabierać się do czegokolwiek (pisania, stolarki, pilotażu, tłumaczenia symultanicznego) bez elementarnej refleksji nad stosowanymi metodami i używanymi narzędziami. Bezmyślnie można grać w berka, więc uwagę o gonieniu się kierujesz w niewłaściwą stronę. Prostą techniczną uwagę o "niestosowaniu klisz językowych", którą powtarzam jak mantrę, trudno nazwać wywyższaniem się a jeszcze trudniej wyczytać z niej moje kompleksy. W życiu nie napisałbym wyrazu poeta przez duże "P". Dla kogo jest internet?

zgłoś

Wiktoria Danielewicz
13 stycznia 2011 o 16:40

Ej chłopaki! Nie zagalopowaliście się za bardzo?! Pod takim ciepłym i pozytywnym wierszem tyle niestrawności wypisywać?!

zgłoś

Mirek Dębogórski
13 stycznia 2011 o 13:11

:-)

zgłoś

Waldemar Kazubek
13 stycznia 2011 o 13:31

:-(

zgłoś

Natali
30 stycznia 2011 o 10:44

Rzucajcie słowami gromiąc, byleby na temat, ku zbudowaniu odwiedzających. Wtedy będziemy czytać wartościowe komentarze. Pozdrawiam :))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
13 stycznia 2011 o 15:01

*****

zgłoś

Natali
19 stycznia 2011 o 23:26

Aniu... tak niewiele słów,a tyle treści. Moje trzecie, czwarte czytanie ... za każdym razem świeżo i ciekawe myśli... piękny wiersz

zgłoś

Darek i Mania
30 stycznia 2011 o 00:26

komentarze na plus lub minus to tylko pozytyw dla wiersza ,który jest zauważony i podnosi emocje i dyskusje a autor i wiersz moze wziąć do siebie niektóre uwagi lub nie ..jakby nie było ja dalej bronię "chłonne dotyki muskane słowem " bo takie zestawienie widzę pierwszy raz i chętnie chciałbym je wypróbować ;) (no teraz już drugi po nastepnym czytaniu)

zgłoś

Slawrys
30 stycznia 2011 o 11:15

slowami wymalowany obraz chwil, w ramach zamkniety emocji, kolory splywaja spod przymknietych powiek,przywaluja marzenia zamkniete w pamieci...hmmmmmmm

zgłoś

Slawrys
30 stycznia 2011 o 11:59

a co do debaty ''chlopców''przylaczam sie Waldemarze stoje po stronie mozna czerpac dobre wzorce,jeszcze jak ktos to dobrze poda. A po Rambo i McGaywerze nic juz nie bedzie takie samo w historii sztuki i tworzenia.Kazdemu da sie przypiac latke ze zaczeronal z tego czy z tego. .''.nie kalkowac''-----to tak jak nie odgrzewac jedzenia,sa dania odgrzane nawet trzy razy i zawsze dobre,a sa po odgrzaniu do wyrzucenia

zgłoś

Waldemar Kazubek
30 stycznia 2011 o 12:11

Chyba się nie rozumiemy. Ja nie piszę o zaczerpywaniu z tego czy tego źródła. Mam pełną świadomość, że żyjemy w czasach postmodernizmu i że wszystko już zostało napisane. Ja pisałem o sprawach elementarnych, czyli o narzędzi z którego tutaj korzystamy, czyli o języku. Pomijając wszelkie treści, czy znaczenia. Jeżeli sądzicie, że język jest tak ubogi, że wiersze powinny się składać tylko z idiomów albo fraz odmienianych setki razy w sytuacjach codziennych to w zasadzie wasz problem a nie mój.

zgłoś

JoT Eff
31 stycznia 2011 o 11:11

jak czytam wersami od tyłu, to wydaje się trochę lepszy.

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
8 lutego 2011 o 20:00

Kim Jo--- Mnie też się tak podoba.. Dziękuję:)

zgłoś

agnieszka_n
8 lutego 2011 o 20:16

Piękny wiersz, pełen subtelności. Ma w sobie coś magicznego...bardzo takie lubię. Pozdrawiam :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się