Jarosław Baprawski
ALL WORKS Poetry (188) Photography (7)
About me Friends (15)

Wyborowa 40

na ulicach jęk klaksonów agonalny płaszcza stan
nie przeraża wbrew przeciwnie kontrastuje z tynku tłem

dokąd pędzi rozszalały tętent tłumów
co w witrynach zgubił oczy ludzkiej twarzy

jeszcze może tylko grupka smętnych panów
w ciemnej bramie rozkoszuje się nektarem 

złotych renet bez pośpiechu łyk za łykiem
po falstarcie strzał z gaznika cofa wstecz

na butelce  wąż co kusił słodką ewkę
zmienił się w cukrowej waty śnieżny kłąb

dokąd pędzisz kurwa losie zajebany
czyżby mało ci dziś było moich łez

za tym koniem co się z wozu odpiął dyszla
z uniesionym łbem do rzeźni poszedł sam

ALEKSANDRA
1 april 2012 at 15:01

"za tym koniem co się z wozu odpiął dyszla z uniesionym łbem do rzeźni poszedł sam " tu jestem:)

report

RENATA
1 april 2012 at 15:28

i tylko 40 na godzinę przez całe życie i rozglądasz sie zdziwiony że ten tłum jak wrony pedzi gdzieś do przodu gubiąc rytm w swiecie złotych renet nienajgorzej się żyje każdy swoją bramę ma i ewkę i tylko czasem zapłacze głupie serce za dyszlem za koniem za owsem ....

report

byłem...
2 april 2012 at 21:36

http://www.youtube.com/watch?v=OYIBu5x0xSY

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register