kiedyś
pamiętam strzeliłem
pięćdziesiąt punktów na pięć
dla jednej cipki z podlasia
odałem belki i pet
potem poszedłem przez zaspy
w ciemną pochmurną noc
przez pola orane i lasy
by zdązyć ogarnąć ją
nim inny za nią się wezmie
przytuli spaskudzi niebogę
która będzie mi kurwą
najdroższą dziwką
być może żoną
a sierżant co pisał glejty
trzydniewgo urlopu i laby
powiedział króko
kurwy są twoje
bądz chłopem
i wróć na czas
olałem go z góry jak mogłem
wartownik na bramie oddał cześć
w pierwszym sklepie uzupełniłem płyny
niedostatku siarkowodorów
dla otuchy i odwagi wypiłem trzy setki rojalu
w wyniku spotkania armii czerwonej
pod jedną z przydrożnych knajp
jak doszedłem do celu
byłem gotowy do seksu
na łuku kurskim rozbiłem resztki
złudzeń niedoszłego teścia
o chłopcu który nie bał się wideł
lecz ćwiartkami do piekła szedł
"ćwiartkami do piekła szedł" - świetna parafraza... Wiersz mocny, zgrabny i, na przekór jego ciężaru gatunkowego, swoiście lekki , tzn. nie wymuszony... Jarku, gratuluję...
report
...słowa pochwały od Ciebie to jak....mały Alfredzik...pozdr:)
report
Byłoby świetnie, ale środek to dłużyzna, traci tempo. Pozostawiam w milczeniu próby seksualne po tych mitycznych litrach. Słowem, mieszanka kapralskiego gawędziarza z poetą post armijnym. Takie "gawędy" nieźle się sprzedają, nawet gdy o zwykłe "dupczenie" chodzi. Pewnie dosadność i prostota języka za tym stoją i nie mówię, że w niezgodzie jesteś z treścią. Może jedynie tyle, że niekoniecznie moja bajka. PS. Popraw literówkę. Pozdrawiam.
report
...byłeś w wojsku?...retor pytanie...poetycko naturalizm...patrz komendę wyżej...starszych stopniem;)))-pozdr:)
report
Von B. może mieć odmienne zdanie, ty masz dwie opinie - wykorzystaj i nie próbuj tu zabawy w falę, nawet mrużąc oko. Nie ten czas i miejsce.
report