Z miłości


powiedz piękna
spotkamy się jeszcze
 

by zakwilić w oddechach
resztką tego co wyrwiemy niebu

przyćmieni dzikim pędem w szarży obłędu
wgalopujemy w kolejny świt dzikiej ulicy
 

która zmieni nas w garść popiołu
zalewając potopem deszczu
rozżarzone pierwiastki
 

wolframowych serc
nie do zdarcia
 

do przepalenia

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register