resztki mgły rozsuwają zasłony okien
gdzieś pod stołem spóźniony nietoperz
obija ściany szukając sufitu
który zamienił się rolą z podłogą
zlewasz z butelki resztkę kolorów
przecierasz pomarszczoną ceratę
dziurkami w chlebie zaciągnij się życiem
wszysko kurwa już dawno rozlane
jeszcze tylko do końca doturlać wózek
na dnie wądołu rozłożyć bagaż
nakryć się kartą przeznaczenia
czy wtasować się w talię
nowego rozdania
co ty
pierdolisz
karty odkryte leżą na stole
tkwisz z rękawem
w gównie po uszy
razem z dżokerem
leżącym pod stołem
zbieraj majdan
jeśli dasz radę
i wypad
z teatru
królestwo za empiryczny dowód mgieł rozsuwających zasłony okien, że o brzmieniu frazy nie wspomnę:)
report
a wulgaryzmy brzmią - gdy sa na miejscu odpowiednim i przekazują emocje, tutaj wypadają chamowato
report
...z gówna nie wyczaruję magii:)...jest jak jest:)
report
świetne Jaro :)))
report
...dzięki:)
report
Posłuże się z cytatem ze znanego Ci zapewne autora: "co ty pier.dolisz" i uwierz, zupełnie nie jestem zainteresowany Twoimi preferencjami seksualnymi. O mgły już pytano, więc tylko podziwiam tupet i usiłuję wyobraźić sobie nietoperza pod stołem, na brzuchu, który dodatkowo obija ściany. Rozumiem, że chory i echolokacja mu siadła. Plus pięć do inteligencji, za rozwiązanie, czy mam za friko zgrzytać zębami?
report
...postaw minus i spadaj...w swoje czytelne światy:)
report
Minusy są na inne okazje. Wolałbym byś potraktowałto jako wyzwanie intelektualne, anie pyszczył. Daj mi wiersz, a nie...
report
...intelektualnie ...się od....... cytując znanego autora...lub poczytaj kogoś innego:)
report
Nie ma tak lekko. PS. Emotki używasz zamiast kropki? :D
report
...tak:)
report