przychodzisz
siadasz
wyjmuję niewidzialny beret
naciągam głęboko na oczy
rozpływam
pomiędzy jezykiem
i podniebieniem
płynę krawlem przez zupę
kotletem zatykam wybuch
mam gdzieś
twoje historie
o rozlanej żółci mamusi
niestrawionych skwarkach szefa
koleżance z pracy
która straciła włosy
w bójce przed sklepem
jakieś życiowe rupiecie
wysypujesz na środek stołu
przestań pierdolić
i raz
mnie
posłuchaj
wychodzę
jak nie wrócę sam
to z kolegami
jeden raz
w życiu
nic nie mów
przełknąć wszystko
z jednym kotletem
zdjąć beret
jak zwykle zmywamy talerze
wspólne śmieci lądują w koszu
idziemy do pokoju odnaleźć zalety
we własnych fotelach
jest nam bliżej
do cukiernicy
dotyku dłoni
uśmiechu
łóżka
to ... "przestań pierd*lić i choć raz mnie posłuchaj" ...powinno wisieć zamiast czosnku ... w każdej kuchni Jaro ...strzałka :)))
report
...brawo:)-pozdrawiam:)
report
Chłopie, a tak rozsądnie wyglądasz :))))))))))))) fajne. rozbawiłeś mnie do łez :))))) dobrze się poczułam (na zasadzie kontrastu!) bingo :)))))))))))))) hahahahahaha
report
kontrasty chodzą parami ...piękna :)))
report
A Ty co tu? kolega nie umie gadać? szkoda. mecenasisz, drogie dziecko? eeetaam!
report
Tekst zdominowany przez czasowniki- świadczy to o słabych umiejętnościach Piszącego.
report
...zasmuciłeś mnie Florek...
report
zasmuciłem? wolałbym zdopingować do jeszcze jednego, finalnego przejrzenia tego tekstu- i wykreślenia z niego kilku(nastu) czasowniów, bo to naprawdę nie służy tekstowi.
report
florek konrad dwojga imion... nie każdy pisze dla ilości czasowników w tekście... tak jak nie każdy ma imię jak nazwisko :))) pozdrawiam adam..jak grzegorz. ... :))) K
report
może warsztatowo ... kuleje...może nie jest mistrzowskie...moje tez nie jest ...ale ...jest :))) i tylko to sie naprawdę ... :)))
report
...czuję się zdopingowany:)
report
:))) masz dosyć dopingu w sobie Jaro :)))) ... nigdy tego nie zgub...dla ilości czasowników :)))
report
...jest tak jak miało być...i tak zostanie:)...a czasowniki to życie...
report