10 czerwca 2012

poezja

lajana
lajana

W tym mieście

budzi już tylko mocna kawa
powietrze skurczyło tlen
dostrzegasz metropolię
- ja szukam ogrodów
 
poskładana historia w odnowionych obrazach
ożywa – jeśli wróci to losem
wyciągniętym nie w porę
 
trawniki krzyczą z bólu
nie mogąc unieść się wyżej
niż przewidziane kilka centymetrów
- mnie wołają łąki
dziko mierzwioną miętą
 
rozczarowanie kota brakiem skrzydeł
oznacza spadanie
balkony jak wydłubane oczy w betonie
krwawią pelargoniami
zgiełk grzęźnie w studni podwórzy
minuty schizofrenicznie zmieniają strefy
 
światło złamane w ulicy
która nigdy nie wróciła na miejsce
odbiera sens całości
 
stary bruk jękiem woła po nocach
tylko gwiazdy zachowały dawny porządek
Wielki Wóz mamy po lewej

Istar
10 czerwca 2012 o 07:02

ile tu wszystkiego lajanko! niezła uczta :)

zgłoś

lajana
10 czerwca 2012 o 07:10

:)) Dziękuję Marzenko, jeśli tak, to mi bardzo, bardzo, a miasto w słońcu i cierpkości poranka wysłuchuje ptasich skarg... Buziaki!

zgłoś

Magdala
10 czerwca 2012 o 07:57

piękny wiersz, znów (jak dzisiejszy Istarki) bolesny. wróciłam ze wsi od przyjaciół, a tu ani jednej muchy, ani jednego gza. kocham tę miejskość :))) uściski Ineso. :*

zgłoś

lajana
10 czerwca 2012 o 08:31

I ja kocham to Miasto, też za Wiktorem Gomulickim, w moim liceum pierwszą lekturą były Wspomnienia Niebieskiego Mundurka, do dziś mam duszę rozpiętą między Narwią a Wisłą... Buziaki Magdalko!

zgłoś

Jerzy Woliński
10 czerwca 2012 o 08:02

stolica z innej perspektywy:))

zgłoś

lajana
10 czerwca 2012 o 08:15

Jerzy, ta perspektywa jest ta sama, tylko światło się zmienia... pozdrawiam :))

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
10 czerwca 2012 o 08:19

Rozumiem doskonale wołanie łąk i trawniki krzyczące z bólu -:) Bardzo dobry wiersz! Miłego dnia lajanko!

zgłoś

lajana
10 czerwca 2012 o 08:36

Wiem, że Ty rozumiesz Boseńka, wiem! :) Dziękuję, miłego! :**

zgłoś

Bogna Kurpiel
10 czerwca 2012 o 11:35

Czarno malujesz miasto, mocne słowa - wydłubane oczy, krwawiące pelargonie. hmm, chyba muszę dla równowagi znaleźć coś miłego skoro jest się skazanym na los mieszczucha;)) Dobrego Lajanko;)))

zgłoś

lajana
10 czerwca 2012 o 12:00

Daluniu, to tylko jeden światłocień, chyba muszę więcej opowiedzieć! W jakimś sensie to był eksperyment innych metafor po lekturze Natalii... Dobrego, buziaki!

zgłoś

lalalala
10 czerwca 2012 o 12:02

Bardzo na tak. Mnie też, Inesko, boli Warszawa... ale to dobry ból, przypomina o tym, że trzeba wstać, iść do roboty, walczyć. Inaczej uwiera mnie Gorzów - obce miasto, w którym się urodziłam, ale o tym będzie inny wiersz. Albo wcale. A Warszawa... tak, to straszne miasto, w którym żyje się na pół gwizdka, domy są wysokie do samego nieba, a ludzie mali, jak ziarenka... W tym nieuporządkowaniu Warszawy, w jej sprzecznościach i kontrastach jest jednak coś pięknego, coś, co sprawia, że mimo zgiełku i zmęczenia wdycham to miasto pełną piersią...26 czerwca mam obronę.

zgłoś

lajana
10 czerwca 2012 o 12:16

Czujesz podobnie jak ja :), a czerwiec jest piękny, nawet na obrony! Oczywiście trzymanie kciuków masz u mnie zapewnione! :*

zgłoś

lalalala
10 czerwca 2012 o 12:17

:)))

zgłoś

ezo**
10 czerwca 2012 o 12:04

ach :) mogę się podpiąć z "pomiędzy wcześniej a później" ?

zgłoś

lajana
10 czerwca 2012 o 12:15

Oczywiście Ezo, pamiętam ten wiersz i bardzo go lubię! :)

zgłoś

ezo**
10 czerwca 2012 o 12:19

:))

zgłoś

Darek i Mania
10 czerwca 2012 o 12:10

można polubić i miasto i wiersz :) jeśli tylko się chce ;)

zgłoś

lajana
10 czerwca 2012 o 12:15

:)) tak!

zgłoś

oczy jak pustynia
10 czerwca 2012 o 12:18

gdyby to był mój wiersz, bez wahania to bym wycięła:"niż przewidziane kilka centymetrów "- reszta podoba się:-)

zgłoś

lajana
10 czerwca 2012 o 13:42

;) tym razem te centymetry są bardzo ważne ;) postanowiłam nawet według nich planować wolne dni ;)))

zgłoś

q
11 czerwca 2012 o 12:38

"trawniki krzyczą z bólu nie mogąc unieść się wyżej " i " minuty schizofrenicznie zmieniają strefy" - tak jak i my ... Bardzowiersz" Ines :) kłaniam sie

zgłoś

lajana
11 czerwca 2012 o 12:55

właśnie tak, jak my :(, pozdrawiam :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się