|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (191) Prose (12) Diary (9) Photography (18) Books (1)
Postcards (32) About me Friends (32) | |
nosi w kieszeni chusteczkę z adamaszku
z inicjałami północnej gwiazdy
wyczesywałam jej księżyc z włosów
mówiła o tobie ciepło
malowałeś w wierszach gniazda sów
sióstr od atramentowej melancholii i tęsknot
urosła od chwili kiedy wyrzynał się pierwszy ząb
i pewnej wiosny zakwitły złotokapy
zapisuje dziennik nieprzespanych razem nocy
nasza bezsenna zawsze wraca zmierzchem
Jak ładnie i jak lirycznie smutno, Kocia. Delikatny ten obraz, ale jakże wymowny. Aha - "sów/sióstr" to brzmienie mi haczy. Ale reszta urokliwie płynie. :) Buziaki nocne :)
report
Dziękuję Miladorko. Bezsenna zapisała ze mną ten wiersz, później wychodząc zabrała budzik, szkoda, że nie zaparzyła kawy. A zmęczenie z bezsennością jest jak wzmocniony drink, dobrze, że weekend już powiesił płaszcz w przedpokoju. „Sów-sióstr” – masz rację, może graficznie wstawię myślnik, bo w głośnym czytaniu idzie całkiem sprawnie. Buziak! :-)
report
Mnie też zauroczył....
report
:-)
report
tak ) bardzo
report
Dziękuję Aniu! Pozdrawiam!
report
z przyjemnością laj :)
report
Uśmiecham się w imieniu wiersza ;-) Pozdrawiam!
report
Ładnie namalowałaś :)
report
:-))
report