|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (191) Prose (12) Diary (9) Photography (18) Books (1)
Postcards (32) About me Friends (32) | |
gdzie ten czas na życie niedziela już więdnie
sprawy jak kasztany zabranych jesieni
dojrzałe za ciężkie by w siatkach pajęczyn
usnąć w zamyśleniach liściastej gawędy
na czym się zatrzymał zamilkł i rozpłynął
drzwi uchylił oknom dał świeże spojrzenia
jakby coś zostawił ziarno rzucił myślom
zawróci przystanie powiesz jak wypiękniał
gdzie ten czas na życie niedziela się kładzie
z zaufaniem w dłoniach zasypia bezgłośnie
jeszcze chwilę w siebie popatrzmy uważniej
tam kominek ogień jakaś baśń i wątek
gdzie ten czas na życie niedziela już więdnie
sprawy jak kasztany zabranych jesieni (...)
Witaj. Sennym gawędom jest zawsze łatwiej....one mają czas...ciepło i ochotę na więcej....w dodatku można je czasem zanucić, a to już całkiem wierszowy temat:):):). Pozdrawiam serdecznie.
report
:) nucenie mile widziane ;)
report
ładnie, ale smutnawo,jutro będzie odnowa:)
report
tak refleksyjnie, wiem, pozdrawiam :)
report
świetny. ale jeśli chcesz spojrzeć z innej strony - przeczytaj dziennik aliji - moment :) pozdrawiam Lajano :)
report