lajana
ALL WORKS Poetry (191) Prose (12) Diary (9) Photography (18) Books (1) Postcards (32)
About me Friends (32)

18 may 2013

poetry

lajana
lajana

Przesilenie na równonoce

lato lubi bawić się światłem
schodzi na polany uskrzydla drzewa
by nie zabrakło tlenu
echo pierwotnego lasu
jak czuła samosiejka
odmłodzi starodrzew

w nas od wczoraj kolejne zielenie
dotykamy korę po wiosennych deszczach
mech w roztargnieniu myli strony
wychodzi na południe
za naszym uśmiechem

miasto wbija pazury w beton
rozgrzany chłonie pył w szorstkość chodników
twardym podeszwom zostaje niewiedza
o ciemnej stronie materii

jeszcze boso po trawie
- zdążyć - nim uciekną galaktyki

alt art
18 may 2013 at 15:03

ja tam w sandałach, chodnikiem..

report

lajana
18 may 2013 at 18:07

i prawidłowo ;)

report

alt art
18 may 2013 at 18:11

na pocieszenie: mgławica andromedy wykazuje przesunięcie ku fioletowi; zbliża się do nas z prędkością circa sto kilometrów na sekundę..

report

agnieszka_n
18 may 2013 at 18:53

strofa o mieście- świetna. pozdrawiam.

report

lajana
29 may 2013 at 06:08

i ja pozdrawiam, dziękuję Agnieszko :)

report

gabrysia cabaj
19 may 2013 at 09:25

'uskrzydlone drzewa', 'miasto wbija pazury w beton' - w ogóle piękny wiersz!

report

lajana
29 may 2013 at 06:09

:))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register