8 july 2012
Gdy wrócę z lasu zbuduję gniazdo
to cały czas podróż
oswajam rzekę
przejścia dla pieszych
głaszczę stopami ufne zebry
kładą się paskami na wierzch
światła tramwaje trasy za miasto
wszystko w ruchu
tło nie cichnie nocą wystygłe
z hałasu wydobywa mruczando
dzikim kotom wierna ulica
zostawia na własność zakamarki
metafizycznych przypadków
trafią do siebie
łapy spadają na cztery
niby w porządku jak ten wiosenny
z umytym oknem w petunie
zmrok się nie spóźnia
zgodnie z kalendarzem
to wciąż podróż
jakby kiedyś miały wrócić
trzepak
podwórko
stary garaż i dąb
gra wyobraźni
czy świat jeszcze istnieje?
7 january 2026
wiesiek
6 january 2026
wiesiek
5 january 2026
wiesiek
4 january 2026
Jaga
4 january 2026
wiesiek
3 january 2026
wiesiek
2 january 2026
wiesiek
1 january 2026
wiesiek
31 december 2025
wiesiek
30 december 2025
Jaga