|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (191) Prose (12) Diary (9) Photography (18) Books (1)
Postcards (32) About me Friends (32) | |
Niełatwo wytłumaczyć (księżniczkom rosną warkocze)
nie masz dla mnie czasu – mówisz
a ja zanikam – milknę
po osiemnastej dom przypomina wnętrze
starej grzechotki z garścią martwych nasion
całodniowe przewłaszczenie
na mało ważnej pozycji zmienia się w wojny
a to tylko spłacanie jałmużny
policzyli każdy oddech smak na języku
powinnam kończyć o szesnastej
oswojone tramwaje wystukują wiersze
dawno nierozkładalny obrus
marszczy niepamięć
w niemojej szufladzie
chociaż wierzę że dla mnie
tylko się nie udało
więc przestaję wierzyć
bo z tego wynika że karma istnieje
a ja przecież nie dowierzam
kuglarzom reklamie
dawniej zauważałam cuda
nawet w trawie chowały się inne światy
dziś nie dostrzegam kota na ulicy
łapie ćmę w poświacie latarni
jestem pewna że się uśmiecha
niedostrzegalnie
plany na wakacje sprasowane na grzbiecie
nie chcą się rozkładać
jak staruszki zajmą ławkę w parku
może nie zejdą po schodach
z gawronem na balkonie samotniej
to nie aż tak
wpadanie w melancholię - nie do końca
najbardziej lubię się śmiać
uwielbiam jak wszystkie letnie kawiarenki
z obrazkami miejsc do których nie zdążę
miałam ci opowiedzieć o akwamarynowej
- stała pod sklepem
resztka koloru skapywała na sine policzki
nie chciała pieniędzy
dwie bułki i paczka sera
płakałam - przypomniała mi Sarę
mała księżniczka dołączyła do bajek
Andersena zostawiłam najbliżej
teraz widzisz – nie zdążę
z czasem co go nie było dla ciebie
tylko nie pomyślałeś
że przestrzeń się zagina
- splata ilekroć zawołam w myślach
to już mocny warkocz
wejście na wieżę
od strony ogrodu
tak dużo liryki o dojrzałym związku z perypetiami, zatrzymujący wiersz:)
report
dziękuję Jerzy, takie wiersze nie piszą się łatwo, nie z pisania, ale wagi, są jak dojrzałe kasztany w pajęczynie... :)
report
"najbardziej lubię się śmiać"(ja też), śmiej się więc, przez uśmiech nabierzesz dystansu...zarazisz wszystko nim...może i warkocz zacznie się do Ciebie uśmiechać i zamieni się w dziewczęcy warkoczyk z błękitną kokardą...:)...posiedzę sobie tu, jeśli pozwolisz...pomyślę o swoim warkoczu...
report
Niezapominajko, (roślinom dostojnie w łacińskiej nomenklaturze ;) śmiejmy się więc razem, dziękuję, że znalazłaś czas, miłego!
report
Witaj Lajano. Księżniczki bywają też cudownymi dziećmi....Trzeba poczekać, poszukać. Nie tak daleko wschodom do zachodów....Można cieszyć się jednym i drugim....Nawet gdy u Ciebie smutno, a też ładnie. Pozdrawiam.
report
Szumisz mi na pocieszenie, buziaki! :)
report