19 november 2011

poetry

lajana
lajana

Zawracając fale

nakręcam dzień w spirale zegar się dziwi
wtajemniczony we wszystkie strefy
nie traci orientacji
czas przewleka jak nitkę trafiając w splot
tylko kolor należy wybrać z zestawu
 
na ciepłym tle stroję pojedyncze dźwięki
tak szybko głuchną że trudno odtworzyć melodię
echo wpada na siebie – mówisz o wspomnieniach
 
sztorm wypełnia chmurę wystarczy szpilka
słowa żądlą spadają deszcze
 
myśl za myślą nakładają się widnokręgi
odwzorowując przestrzenie
tyle geometrii ile światów
na grzbietach  żółwi
 
impresje podlegają prawom fizyki
kolor zmienia się pod wpływem ruchu
 
pozornie bliżej źródła wciąż nad starą rzeką
jednym wiosłem próbujemy zawróć jej bieg

bosonoga - Gabriela Bartnicka
26 november 2011 at 14:24

Sporo rekwizytów w tym wierszu - na szczęście umiejętnie wykorzystanych :-) "tyle geometrii ile światów na grzbietach żółwi" - a to sobie zabieram na pamiątkę :-)

report

lajana
26 november 2011 at 17:52

:-)) Bardzo proszę, jeśli się spodobał (rekwizyt! ;-) Miłego Bosonoga!

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register