|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (191) Prose (12) Diary (9) Photography (18) Books (1)
Postcards (32) About me Friends (32) | |
Tak sobie myślę: żart a powaga
czy po kryjomu nie są do pary?
Jeden do drugiej wciąż zdradza słabość
i żart powagę nieraz ocalił!
Kiedy się można zapaść pod ziemię
- wstyd, coś nie wyjdzie, małe faux pas:
dyżurny uśmiech, by najuprzejmiej
zmienić go zaraz w słodkie cha cha!
Śmiech się udziela, tak jak kichanie
Wystarczy zacząć, odczekać chwilę
i ten pęcznieje coraz rubaszniej,
a co z powagą? Wielbi satyrę!
żart i powaga / rodzeństwo chyba/ żart ciągle gada /powaga- ryba/ jedno na drugie patrzy z niesmakiem/ jedno przychodzi / to drugie rakiem/:)))
report
;) ja to tak na odstresowanie, tydzień mi poważnie daje w kość! pozdrawiam!
report
dobrana z nich para Łabądku najbardziej jest wtedy, gdy człowiek potrafi sam z siebie się śmiać, a wierszyk lekki, miły na zrelaksowanie się :))
report
:) tak masz rację Budlejko! pozdrawiam!
report
apetyt się udziela...np na czekoladę... hm...no ja tak mam, jakby co... ...a wiersz?...jest!!...pozdr:))
report
:) też Cię pozdrawiam Sam.:)
report
I tylko małego dopracowania rymów brakuje w pierwszej zwrotce, Lajanko. ;))) Ale masz buziaka. :)
report
:) Dziękuję Miladorko, ;), rym w pierwszej był stosowniejszy, ale ponieważ napisałam dla zabawy, a z "dopracowanym" było mniej oryginalnie, to mu zakręciłam łepek! ;)) Buziak!
report
To prawda - żart powagę nieraz ocalił :-) Buziak lajanko!
report
:) Jak miło, że zajrzałaś Bosonoga! Wierszyk powstał właśnie "na pogodę" - buziak!
report
Też lubię zamieniać powagę w żart - szkoda czasu na powagę..Ten wiersz jest dla mnie:)
report
:))
report