14 april 2013

poetry

lajana
lajana

Rozmowa z Julią (o sowich oczach i zegarach)

noce milczą głęboko
a myśli jak sowy
wypatrują wielkimi oczami
głodne spadają - pewne zdobyczy
dopiero o świcie poczują sytość

lekcje niesennych minut
pantomima atramentu bezgwiezdnego tła
krzyk budzika uciszony dotknięciem

błogosławieństwo spokojnych
trud spędzonych w gorączce

wyrywasz się do słów
chcesz jak kwiatom użyźnić kołyskę korzeni
o pieszczotę płodnego czarnoziemu
zapisujesz siebie

za ścianą angielski zegar przypominał
że noc też należy do czasu
gdy wujek nakręcał sprężynę
odpowiadał dźwiękiem starego mechanizmu

nie zasypiasz spokojnie
zgubiona kolejność
odebrany akompaniament
jesteś tarczą z cyframi godzin
pod którą wciąż słyszysz
takt

bosonoga - Gabriela Bartnicka
14 april 2013 at 18:55

Była już babcia, tata... a teraz pojawił się wujek :) Jak widzisz, czytam Twoje Julie :) "pantomima atramentu bezgwiezdnego tła" - to dzisiaj najbardziej zachwyciło moją wyobraźnię... Pozdrowionka!

report

lajana
14 april 2013 at 19:00

Dziękuję Bosonoga, nie do końca wszytskie Julie znalazły się w netowej publikacji... Ta jest trzydziesta, jeśli dobrze liczę. Wujek pojawił się już, myślę, że jeszcze o nim będzie... Dziękuję, że czytasz, pozdrowiona i ode mnie. :

report

Bazyliszek
14 april 2013 at 19:51

to ja chcem w calosci, 30 please:))))))

report

lajana
14 april 2013 at 20:00

:)) dobrze Bazyliszku, ale trochę musisz poczekać... ;)

report

agnieszka_n
29 april 2013 at 00:23

z julią jak zawsze - pięknie.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register