lajana
ALL WORKS Poetry (191) Prose (12) Diary (9) Photography (18) Books (1) Postcards (32)
About me Friends (32)

21 march 2013

poetry

lajana
lajana

Baran czy łania

sen został za oknem
łapie światła latarni
w dziurawe kieszenie
łatanego płaszcza

ostatniej nocy zgubił kapelusz
po drodze przerwał zamyślenie zegara
wpadł w rytm teraz utyka
więc utknął tam

a tu pustomyślenie pożera
każdą myśl która podchodzi
jak łania do wilczej polany
z wielkim oknem
za którym sen
zamienia drzewa w latarnie

bim bam
nic a nic
tylko chyba nie śpię

Wieśniak M
21 march 2013 at 06:01

wyobraziłem sobie ten wiersz przepleciony rymami - bim- bam:))

report

lajana
21 march 2013 at 06:59

:D To miał być szalenie poważny tekst i gdzie mu tam do rymu, tylko łania wszystko psuje:D, jak tak będzie brykać, podstawię sarnę.;) Dziękuję Wieś, pozdrawiam ślicznie.:)

report

.
21 march 2013 at 07:58

z przyjemnością

report

lajana
21 march 2013 at 08:51

:)

report

Jerzy Woliński
21 march 2013 at 10:11

pięknie opisana, jakby fotografię miał przed oczami:))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register