21 march 2013

poetry

lajana
lajana

Baran czy łania

sen został za oknem
łapie światła latarni
w dziurawe kieszenie
łatanego płaszcza

ostatniej nocy zgubił kapelusz
po drodze przerwał zamyślenie zegara
wpadł w rytm teraz utyka
więc utknął tam

a tu pustomyślenie pożera
każdą myśl która podchodzi
jak łania do wilczej polany
z wielkim oknem
za którym sen
zamienia drzewa w latarnie

bim bam
nic a nic
tylko chyba nie śpię

Wieśniak M
21 march 2013 at 06:01

wyobraziłem sobie ten wiersz przepleciony rymami - bim- bam:))

report

lajana
21 march 2013 at 06:59

:D To miał być szalenie poważny tekst i gdzie mu tam do rymu, tylko łania wszystko psuje:D, jak tak będzie brykać, podstawię sarnę.;) Dziękuję Wieś, pozdrawiam ślicznie.:)

report

.
21 march 2013 at 07:58

z przyjemnością

report

lajana
21 march 2013 at 08:51

:)

report

Jerzy Woliński
21 march 2013 at 10:11

pięknie opisana, jakby fotografię miał przed oczami:))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register