3 may 2013

poetry

lajana
lajana

Chodź pójdziemy na spacer

porozmawiajmy o tym co będzie
o tym co wczoraj było i przeszło
spokój się rodzi w miękkim półszepcie
i budzą słowa ufnie i ciepło

wyblakły bilet z dawnej podróży
powróci jeszcze to samo tango
krwistoczerwony rubin na ustach 
od pocałunków śni się kochankom

a teraz ciągle spóźnione wiosny
z kolorów więcej czerni niż bieli
i na policzkach dojrzałych brzoskwiń
wpleciony szelest letnich kądzieli

bo o milczeniu trudno rozmawiać
zamknięta radość w sercu na głucho
parasolami senne kawiarnie
znów katarynka skrzeczy papugą

są dwa kieliszki i filiżanki
wystarczy chyba na drugą kawę
spokojny wieczór w gwiaździsty kantyk
dobierze słowa wiem że potrafi (...)

alt art
3 may 2013 at 14:16

potrafisz..

report

lajana
3 may 2013 at 19:02

;)

report

Jerzy Woliński
3 may 2013 at 17:32

i przedwieczorna kawa , czasem dużo sprawia:)

report

lajana
3 may 2013 at 19:02

kawa jest niezastąpiona :)

report

jeśli tylko
3 may 2013 at 17:44

idę z Tobą , dobrze się idzie :)

report

lajana
3 may 2013 at 19:03

:) to super

report

Ustinja21
3 may 2013 at 17:52

Dobrze się czyta :)

report

lajana
3 may 2013 at 19:03

:))

report

lena
3 may 2013 at 18:17

przepiękny:):) ukłony

report

lajana
3 may 2013 at 19:04

odkłaniam się pięknie :)

report

xyz
3 may 2013 at 19:12

formalnie na 5. jednak klimat nieco przesłodzony, zbyt gastronomiczny... brak mi pazurka albo chociaż ostrego tipsa ;) niemniej, udany łagodnie wiersz

report

lajana
3 may 2013 at 19:40

;) Też lubię pazur, tu muszę się sama zadowolić papugą i puentą. Dla mnie to smutny wiersz, to znaczy, że taki jest od środka, dobrze więc, że na zewnątrz udało się przesłodzić. ;)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register