11 april 2011

Cienie przeszłości

dziadek opowiadał o cegłach
zbombardowanych domów

wywiezli je do Warszawy
odległość nie grała roli

oddał swoją własność
dla idei

mówił że gdy je czyścił
pachniały krwią
krzyczały śmiercią

pojechałam by to poczuć

spacerowałam po dziedzińcu
nagle ktoś krzyknął

Achtung!

ciarki na plecach poruszyły
wspomnienia dziadka

kiedy dziecko
potknęło się o kawałek starej cegły


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 20 | rating: 0/20 | report | add to favorite

Comments:

Leszek Sobeczko,  

w "naszych" brak mi skąd, ale w sumie było hasło "cała polska odbudowuje stolicę", z każdego regionu brano za friko/ideę; dobrze, że to przypomniałaś

report |

P,  

dobra seria :) podoba mi się.

report |

agnieszka_n,  

Bardzo dobry, przypomina o czymś istotnym. Inny niż wszystkie. Wiersz na plus :)

report |

JoT Eff,  

Fajna koncepcja An, ale tak ; nazwałabym nasze tereny po imieniu, darowałabym sobie deszcze, które zmywają przeszłość, bo żaden deszcz nie jest w stanie zmyć przeszłość. Powiem tak bardzo dobrze zapowiadający się tekst do korekty.

report |

JoT Eff,  

idee też bym nazwała.

report |

JoT Eff,  

krzyk śmierci też mnie nie przekonuję, śmierć jest martwa tyn cicha. ale ok, znikam.

report |

An - Anna Awsiukiewicz,  

Dostałam się tutaj na moment.Czekałam pół godz--hihi..Mam problem z siecią:.. Kim Jo masz rację, ale uważam że czytelnik jest inteligentny i włącza wyobraznię. Leszek-S - już wspomniał o tej idei--wszystko za friko jechało pełnymi składami pociągów na Warszawę). Wspomniał też, że ze wszystkich regionów..Jestem z zachodu, ale czy wszystko musi byc w wierszu jak w opowiadaniu? Z tym krzykiem śmierci może faktycznie, ale dziadek opowiadał o umierających ludziach i pamiętał krzyk innych.A deszcze? no cóż--zmyły tą krew. Tak to widzę, ale jeżeli możesz to proszę pokaż jak Ty to widzisz? Wiem że jesteś dobrą poetką i piszesz pięknie. Ja się uczę dopiero od roku:) Pozdrawiam i dziękuję za komentarze:)

report |

Ame,  

myślę, że słowa zawsze mają swoje podwójne znaczenie, czasami warto przerysować słowem, żeby podkreślić znaczenie i symbolikę... dobry, oszczędny w słowach...

report |

Mirek Dębogórski,  

Ja ciut słów bym wyrzucił, aby bardziej podkreślić myśl przewodnią. Ale nie wiem które. Pozdrawiam

report |

An - Anna Awsiukiewicz,  

Chciałabym to zobaczyc Mireczku... Jednym za mało słów, innym za dużo. Zostawię tak-.Może kiedyś sama to zrozumiem:)Dziękuję za komentarze i za punkty:) Pozdrawiam:)

report |

Towarzysz ze strefy Ciszy,  

uchwycila Waszmoscini szept cegiel... ja go zwyklem czytac palcami...

report |

JoT Eff,  

a pro po, wcale nie uważam się za dobrą poetkę, nawet nie wiem, kto taki jest ta dobra poetka. sama bardzo krótko i rzadko piszę. Nie mam znaczących osiągnięć i w ogóle przyznam, że każde osiągnięcie trzeba okupić samozaparciem i ciężką pracą, a ja nie jestem ani uparta, ani nie lubię ciężko pracować.Aniu, chodzi mi o to, że tekst nawet jak ma trzy linijki może być wyczerpujący, albo osiąga to dopiero przy setnej stronie. Autor już w pierwszym zdaniu otwiera przestrzenie i jest odpowiedzialny za ich wypełnienie.

report |

An - Anna Awsiukiewicz,  

Kim Jo--piszesz pięknie.Lubię Ciebie czytac........ Co do mojego wiersza, to są poprawki..Ciekawe czy teraz się spodoba?Pozdrawiam:)

report |

oczy jak pustynia,  

jeden z Twoich lepszych:-)

report |

Szel,  

jedno niemieckie bym zmienila na cos innego Aniu..moze szwabskie,albo stare?

report |

Jerzy Woliński,  

Dobre, pozdrowienia dla Lubuszanki!

report |

Darek i Mania,  

to dobry text An

report |

An - Anna Awsiukiewicz,  

Miło mi--dziekuję:)

report |

gabrysia cabaj,  

nie było mnie? to jestem

report |

An - Anna Awsiukiewicz,  

O! Dziękuję:) Witaj Gabrysiu:) Mnie też tu dawno nie było:)

report |



other poems: Jestem, Perspektywa, Obudziłam się zbyt późno, Wdzięczność, W ciszy, Tylko spojrzyj, portret w tle Für Elise, droga, prześwity w okiennicach, wyjęte z uśpienia, milczenie we dwoje jest większym szczęściem niż samotność, chwile na bezdechu, młode sarny podcinają sobie nogi, kiedy noc dotykała świtu, osiki trzęsą się bez wiatru, podboje, na tę chorobę nie ma lekarstwa, mężczyźni potrafią kochać i nienawidzić, erotyk nie nazbyt opóźniony, kaczeńce w zielonym wazonie, Z perspektywy czasu *, Płynę jak rzeka*, kim jestem ? - ekfraza, Tylko kosy śpiewają tak samo, może zabiorą nas na Seszele, tylko seks jest w miarę normalny, co noc tworzę nowe światy, Wiosna - dni miłości do życia, W radiu - Lowe Yu - Whitney Houston, Wypatruję już wiosny, Zwątpienia przychodzą nad ranem, Glögg w przeźroczystych, Zbudzona z zimowego snu, Jesień* uczy mądrości, Karmiłeś sobą /ekfraza/, Miałam tego dosyć, Noc ukrywa prawdę, Straconego nie odzyskam, Schody skrzypią jak dawniej, Szykują się do odlotu, a mnie tam nie ma, Spieszmy się, Wilgoć przenika od środka, Nie mam serca z kamienia, Przez moment myślałam że jestem u siebie, Przemyślenia, Walizka pełna wspomnień, Wszystko jest doskonałe/przemyślenia/, Niezbędnik uniesień, Biegniesz peronem wciąż patrząc, Celebruję życie z radością, Tworzę nowy świat, Niebiańskie Gubin-ki*, Obserwuj ptaki, Powrót do życia, Kobiety po czterdziestce smakują, Pochylam się nad tym śmieciem /dla M/, Stęskniony otworzyłeś furtki na oścież, Nakazuję Tobie abyś był szczęśliwy, Dwie jaźnie, Przyciągnę spojrzenie, Po tamtej stronie /ekfraza/, Inni odchodzą z żalu do świata, Spojrzenie wciąż młode, Pożegnania wpisane w grafik*, Kto tak naprawdę żyje, Skandale a sława, boso, Codziennie, Wirtualna młodość, Szare i jasne, Zwyciężyłeś i nie wylądowałeś w kanalizacji, Pierwotne źródło wszystkich strachów, Pieprz to i poluzuj tam gdzie cię gniecie, Dziewczynka z butelkami, Gdyby nie ta czysta woda odczytałabym to inaczej, Szczęście pachnie konwalią, Powroty, Wierzyłam że wszystko trwa wiecznie, Kalendarz wyznaczył datę wyjazdu, Cienie przeszłości, Nie dogonię przeszłości, Po latach straszy szkieletem /ekfraza -most/, Pamiętam strach w twoich oczach, Wpatrzona w jeden punkt na wodzie /ekfrazaVI/, Na granicy doskonałego czasu, Księżyc jedynym światłem i świadkiem /ekfrazaVI/, Zaszalałam w pierwszy dzień wiosny/ ekfraza-żonkile//, Szary może nabrać uroku, Stęskniona, Dotyk nadziei /ekfraza V /, Lęk zapisany w genach, Nożem prosto w serce, Śmierć jest naturalnym procesem, Ucieczka w nieznane /ekfraza3/, Tania siła robocza(ekfraza II), Bogini ciemności (ekfraza), Sikoreczka, rozgrzana do czerwoności, Wracam stęskniona, Czas kiedy zabiłam wiarę i nadzieję, Po latach wszystko traci znaczenie, Wpojony program który nie zmienia się nawet w niedzielę, Popatrz w lustro a zobaczysz tą miłość, W skołataniu, przemyślenia o reinkarnacji, Czas wracać do domu, Tak bardzo, polski pies szkolony w niemczech, Prawie na wyciągnięcie ręki, Tak mnie stworzył Bóg, Sopel, Odnalazłam klucz, Świat mnie wspiera, Przystań, Przywitaj mnie bosą, Połamałam pióra, Miłość jest domem, Dwa płomienie, Pośpiesznym do raju, Jabłka padają do nieba, Komórki w DNA uwalniają napięcie, Po drodze do piekła przystanki kuszą, Niecierpliwi, Przebudzona, Ostatnia rozmowa, Nocne kłótnie, Chwile gdy kocham życie są takie krótkie, Krwawy przylądek, Na każdym kroku, Odbiaram inaczej, Punkt wyboru, Niemy krzyk, Prysznic uczuć, Zapraszam zmiany, Obudzona krzykiem łabędzia, Mój sad czuje że wyjeżdżam, Blisko a jakże daleko, Pragnę jutro przywitać już dzisiaj, Potrafię czytać w jej myślach, Rozmowa alkoholiczki z ...., Vive memor, quam sis aevi brevis, Wybieg myśli spuszczonych z kagańca nr2, Zawsze razem, Wybieg dla myśli spuszczonych z kagańca, Wiek starczy-stracone poczucie czasu, Wiek starczy-rozmowa ze znajomą, Nikt nie skruszy tego lodu, Życie z pozoru podobne do normalnego, Czasami rozsądek jest głupcem, Wierzenia kwalifikują się pod prysznic,

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register