15 marca 2026
Rozpisane od nowa
Z każdym dniem nas ubywa. Wzrasta zapotrzebowanie na tlen.
Sobowtóry toną w kałużach. Strugi deszczu omywają nogi
grzeszników. Staruszek z drugiego piętra podgląda sąsiadkę,
a ruda z parteru pisze miłosny list. Gasi papierosa na dłoni
kochanka.
Zapowiadają wichry i burze, pająk sprawdza sieć. Zamglone
szyby malują świat od nowa. Dwoistość natury każe zamknąć
oczy, poczuć. jak zmysły oblepiają przestrzeń. Brudna pościel,
w której pozostał twój zapach. Odcisk pośladków.
Czytam wspomnienie lata, na pomiętej serwetce numer telefonu,
imię, którego nie chcę pamiętać. Pokazałaś, jak łatwo zbudować
fosy, wypalić pastwiska. Denerwował cię zapach świecy, irytowały
zabawy, gdy traciłaś kontrolę, a ból wzbudzał ekstazę.
Zwierzęcość zmieszana z czułością pozwala wierzyć, że żyję.
Wiesz, jak trudno oddzielić światy, gdzie naderwana rzeczywistość
jest wyznacznikiem szaleństwa, a sen nigdy nie przychodzi.
Każde spalanie kiedyś się kończy.
15 marca 2026
absynt
15 marca 2026
absynt
14 marca 2026
wiesiek
14 marca 2026
Jaga
14 marca 2026
violetta
14 marca 2026
dobrosław77
13 marca 2026
wiesiek
13 marca 2026
sam53
12 marca 2026
wiesiek
12 marca 2026
Weronika