leżę w hotelu. leżę po meczu polska - portugalia,
w łóżku w sandomierzu. jestem po piwach,
dwóch i po remisie, który podobno mnie
zadowala. lecz najbardziej brakuje mi ciebie.
kołdra parzy od spodu i chciałaby
fruwać, chciałaby dwójki nago i w różnych
pozycjach. byłem wcześniej w knajpie na rynku,
zjadłem kotlet paryski. kotlet paryski
w knajpie na rynku w sandomierzu, bez ciebie
smakuje jak remis z którego mam się ucieszyć.
a przecież tyle brakuje; tutaj, teraz, piwa i portugalii
na kolanach. no i kołdra wciąż wyje do twojej skóry.
Sandomierz - luty 2012
zdecydowanie jeden z twoich najlepszych Jacku z mojego punktu widzenia,znaczy sie z kobiecego bo jednak ona jest dla ciebie wazniejsza niz mecz :)
zgłoś
...no tak...:) ...teraz rozumiem, Dzień św Patryka...:)
zgłoś
dziękuje :))
zgłoś