10 października 2014

poezja

Wojciech Jacek Pelc
Wojciech Jacek Pelc

asekretna


byłaś niewinna jak loki małego Chrystusa
jak oczy dzieci z Biesłanu
mówiłaś głosem który zamiast rozchodzić się otaczał
wpływał niczym biały żaglowiec
w środek butelki po rumie

świeżość mięty puch wigilijnego śniegu
subtelny aromat poranków
to była wyłącznie twoja zasługa
i jeszcze te słowa unoszące się w karmelowym powietrzu
dopieszczone nie ostateczne

*
powiedz Anno co ci zrobili
bezbarwni piewcy idei równych stolików
rozkładający karty według zwykłej kolejności
sprzedawcy ubogich instynktów
poławiacze księżycowych świateł

gdzie leży granica rozszczepień
odartych wyrazów braku woalek
kiedy ją przekroczyłaś
 
 
 
Żuławka Sztumska - sierpień 2013

 

alt art
11 października 2014 o 11:23

stoisz na balkonie i ronisz łzy; a pod Tobą przejeżdża kolejny romeo..

zgłoś

issa
11 października 2014 o 11:28

"w środek butelki po rumie"..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się