23 grudnia 2012
24 XII. dom rodzinny. lata osiemdziesiąte
momenty zapisują się same
odciśnięte ciężarem nakładanych lat,
wciąż mocniej, nie zawsze wyraźnie.
potem składają w jedno – wigilię
twojego dzieciństwa.
w niej wata z foliowych torebek
jak śnieg, tata walczy z rurami (zawsze zapychają się
w święta), ty – poszukiwacz zaginionej gwiazdki -
biegasz od garnków do okna, lawirujesz
między krzykami mamy.
wasza suczka urodzi szczenięta.
będą psocić, dumne, z datą
prawie jak Chrystus. skłócisz się z siostrą o włosy
anioła, a Anderson zaśpiewa, o drodze do domu
tak, że już zawsze będziesz pamiętał.
smaki, zapachy, miejsca
zbiegną się w jeden dzień, jakby nigdy
nie było różnicy. w sumującej się ciszy
dostrzeżesz, że wszystko jest niewiarygodnie proste,
gdy tylko przełamiesz opłatek.
Żuławka Sztumska - grudzień 2010
29 marca 2026
wiesiek
29 marca 2026
absynt
29 marca 2026
absynt
29 marca 2026
guccilittlepiggy
29 marca 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
28 marca 2026
sam53
28 marca 2026
violetta
28 marca 2026
sam53
28 marca 2026
sam53
28 marca 2026
sam53