24 marca 2012
pieśń niezapisana
osiem lat wcześniej usłyszał ten pożar całkowicie
nieujarzmiony na rudawych strunach płonęły lasy
głowy krzyki i kolumny podtrzymujące antyczną
rzeczywistość
a potem sen wracał przy każdym strojeniu liry
przyczajony w cieniu czekał na cięższą pogodę
tak by wszystkie anioły spadły prosto w ogień
drabina nie sięgała już ziemi
wygłodzone prostytutki żuły jego myśli
patrząc tępo w sufit
pod sufitem nisko latały brudne ptaki gubiąc skrzydła
20.03.2012r., Rz.
28 stycznia 2026
wiesiek
28 stycznia 2026
Yaro
28 stycznia 2026
jeśli tylko
28 stycznia 2026
sam53
27 stycznia 2026
wiesiek
27 stycznia 2026
jesienna70
27 stycznia 2026
sam53
26 stycznia 2026
wiesiek
26 stycznia 2026
Przędąc słowem
25 stycznia 2026
violetta