12 lutego 2012

poezja

Ustinja21
Ustinja21

milcząc na niebiesko

wejdź we mnie. za krawędź serca. gdzie na orbitach snu
niska dziewczyna sieje mak. ma twoją twarz
i sutki tej samej wielkości
linijka po linijce dotrę do studni
 
głęboka
zatruta
 
nie powiem dobranoc. w ustach ziemia i wilgotna pierś
spada gdzieś dalej kości
niewykarmione dzieci przeklną mnie i pożrą

to scenariusz na dzień deszczowy gdy parasole
szukają naszych głów
 
1.02.2012r., Rz.

oczy jak pustynia
12 lutego 2012 o 15:15

krawędź serca nie brzmi dobrze, resztę przełknę i przetrawię:-)

zgłoś

LadyC
12 lutego 2012 o 16:10

bez ostatniej linijki - po co ten patos? przy czym znacznie lepiej się zaczyna niż kończy.

zgłoś

agnieszka_n
28 lutego 2012 o 15:23

super :) bardzo głęboki wiersz, lubię takie pisanie. miłego, usti :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się