31 stycznia 2012

poezja

Ustinja21
Ustinja21

weneckie okna

spłynęłaś wraz z krwią i deszczem
szkło mówiło wieloma językami kiedy widziałam już dno
milcząca godzina. snujemy się po wodzie. bez butów.
nasze odbicia symulują piotrowe zwątpienie.

a teraz słowa walą się jak domino
obiecałaś mi sny pełne tłustych krów
sny zamknięte w twoim podbrzuszu trawię niczym głodna pajęczyca

popatrz, tak kończą się nasze światy
jedne nieprawdopodobniejsze od drugich
kiedy otworzę oczy, będzie znów padał deszcz

a przez okna tęsknić będą nasze dzieci


28.01.2012r., Rz.

Florian Konrad
31 stycznia 2012 o 17:39

bardzo fajny wiersz

zgłoś

Ania Ostrowska
1 lutego 2012 o 09:39

zgadzam się z przedmówcą :)

zgłoś

agnieszka_n
8 lipca 2012 o 13:53

warto było przeczytać, super :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się